Polscy rybacy chcą zamknąć Bałtyk do połowów.
Polscy rybacy chcą zamknąć Bałtyk do połowów. Fot. Shutterstock

Polscy rybacy skarżą się na drastycznie niską liczbę ryb w Bałtyku, dlatego postulują by zamknąć morze do połowów na 5 lat. Przez ten czas odrodziłyby się zasoby. Pomysł spotkał się ze stanowczym sprzeciwem internautów. Zamknięcie Bałtyku oznacza bowiem wypłatę rekompensat lub dofinansowań na przebranżowienie dla rybaków.

REKLAMA
O pomyśle mówił na antenie Radia Szczecin Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich. Informacja szybko się poniosła. Pomysł jest ostro krytykowany na popularnym serwisie Wykop.pl.
"Zapłaćcie nam za nicnierobienie, to komuna w najczystszej postaci. Skoro praca nie przynosi dochodów to trzeba szukać innej. Jak klienci nie przychodzą po parasole, bo nie pada to mamy dopłacać do biznesu sprzedawcy, bo jednak kiedyś się przyda?" – napisał jeden z użytkowników. "Wszelkie dopłaty to zło" – dodał.
"Też bym chciał, żebym mógł zawiesić działalność na 5 lat i dostać rekompensatę" – skomentował pomysł rybaków kolejny użytkownik Wykop.pl. "Rozwiązanie z dopłatami jest nieefektywne. Powtórzę: przez pięć lat odrodzą się ryby, potem rybacy znowu je dołowią i tak w kółko. Skoro jest za mało ryb to znaczy, że jest za duża eksploatacja (...)" – stwierdził inny. "To dobry pomysł, żądamy zamknięcia wykopu i dla każdego zarejestrowanego użytkownika rekompensaty za stracony czas" – ironizował pewien internauta.
Ostatecznie o tym, czy Bałtyk zostanie zamknięty, zadecyduje Komisja Europejska. Sprawa dotyczy wszystkich łowiących na morzu rybaków – również tych z Danii i Niemiec.
W kontekście kryzysu rybołówstwa na Bałtyku warto przypomnieć nasz artykuł historyczny, w którym pochyliliśmy się nad zamarzającymi w dawnych czasach akwenach. Oblodzone morze i rzeki stanowiły często możliwość do ożywienia transportu, a nawet... handlu. Na zamarzniętych wodach powszechne było organizowanie targów.
źródło: Radio Szczecin

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl