
Wypadek prezydenckiej limuzyny to dziś najważniejszy temat. Z miejsca stał się on też okazją do kłótni. W sprawie głos zajmują zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy głowy państwa i reprezentowanego przez niego Prawa i Sprawiedliwości. Do komentujących dołączył dziennikarz Marcin Meller, który dosadnie wyraził właśnie swoją opinię na temat całego tego zamieszania.
REKLAMA
"Gdyby ktoś miał wątpliwości czy żyjemy w domu wariatów, oto najnowszy dowód – pisze Marcin Meller na Facebooku. "W normalnej rzeczywistości powinniśmy się wszyscy przejąć i oczekiwać wyjaśnień dotyczących funkcjonowania ochrony głowy państwa. A w naszym wariatkowie połowa widzi zamach, a połowa ma bekę" – dodaje.
Popularny dziennikarz nie bawi się w snucie teorii, nikogo nie obraża i właśnie tym jego zdanie różni się od większości innych...
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
