Rząd Beaty Szydło zapowiada ujednolicenie podatków i składek.
Rząd Beaty Szydło zapowiada ujednolicenie podatków i składek. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

To byłaby prawdziwa rewolucja w zbiurokratyzowanym systemie podatkowym. Rząd planuje rozpoczęcie prac nad zmianą w systemie poboru podatków i składek społecznych od wszystkich Polaków. Jakie to zmiany?

REKLAMA
Premier Beata Szydło zapowiedziała, że pod uwagę brany jest wariant likwidacji kwoty wolnej od podatku i w zamian ujednolicenia podatków i składek. W jaki sposób? W miejsce trzech różnych podatków – PIT, ZUS i NFZ, jakie oddzielnie muszą płacić podatnicy, byłby jeden, uzależniony od osiąganego dochodu. Jednak są i minusy. Jednym z nich jest jednak brak kwoty wolnej oraz utrata innych ulg, do których się przyzwyczailiśmy.
W rozmowie z "Dziennik Gazeta Prawna" Szydło powiedziała, że pomysł, by opracować nowe rozwiązania w podatkach, padł w czasie dyskusji nad zwiększeniem kwoty wolnej w PIT, o czym już w naTemat pisaliśmy. Podniesienie kwoty wolnej od podatku to jedna z najważniejszych obietnic wyborczych PiS w kampanii wyborczej jednak Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodny z konstytucją brak mechanizmu waloryzacji. Premier powiedziała, że pod uwagę brany jest wariant likwidacji kwoty wolnej i w zamian ujednolicenie podatków i składek.
Takie zmiany w systemie podatkowym byłyby prawdziwą rewolucją i wymagałyby zmian strukturalnych m.in. ustanowienia na nowo sposobu finansowania samorządów, które teraz mają klarownie określony udział we wpływach z PIT. Poza tym jeden podatek oznaczałby jeden punkt poboru daniny. Obecnie zajmują się tym urzędy skarbowe i ZUS, a dodatkowo jeszcze kontroluje NFZ. Jednak rachunek ekonomiczny jest korzystny, ponieważ to znacznie by ograniczyło wydatki przeznaczone na pobór podatków. A dla obywatela oznaczałoby to trzy razy mniej skomplikowanej biurokracji.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl