Fot. Yann Caradec / Wikimedia Commons

Maria Szarapowa została przyłapana na dopingu. Światowej sławy tenisistka wydała już oświadczenie w tej sprawie. Napisała, że nie widziała, iż przyjmuje zakazaną substancję. Na razie za karę zostanie zawieszona. Co będzie dalej – nie wiadomo.

REKLAMA
– Dostałam niedawno pismo od władz ITF, że w czasie tegorocznego Australian Open nie przeszłam testów antydopingowych. Mój lekarz rodzinny od dziesięciu lat przepisywał mi mildronate – przyznała w poniedziałek wieczorem Szarapowa.
– Inna nazwa tego środka, wcześniej mi nieznana, to meldonium. Przyjmowałam go ze względów zdrowotnych – dodała. Lek ten jednak jest już zakazany. – Otrzymałam wiadomość w tej sprawie, ale nie kliknęłam w odpowiedni link – tłumaczyła. I zaznaczyła, że poniesie odpowiedzialność za to, co się stało.
Od 12 marca Rosjanka nie będzie miała prawa brać udziału w turniejach. Inne konsekwencje są na razie nieznane. Sama Szarapowa bije się zaś w piersi i liczy, że "ogromny błąd" nie przekreśli jej dokonań. – Mam nadzieję, że dostanę jeszcze jedną szansę – powiedziała.
źródło: sport.tvn24.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl