Proboszcz Olivier Ndjimbi-Tshiende ustąpił po serii rasistowskich pogróżek pod jego adresem.
Proboszcz Olivier Ndjimbi-Tshiende ustąpił po serii rasistowskich pogróżek pod jego adresem. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Gdy 4 lata temu ksiądz z Kongo został proboszczem w bawarskiej miejscowości Zorneding, wszystko było w porządku. Olivier Ndjimbi-Tshiende objął parafię, gdyż w Niemczech nie ma tam wystarczającej liczby księży rzymskokatolickich do obsadzenia kościołów. Jednak po tym, jak rozpoczął się kryzys migracyjny, czarnoskóry ksiądz stał się ofiarą rasistowskiej kampanii nienawiści. Grożono mu nawet śmiercią.

REKLAMA
Duchowny wspomina, że parafię objął w przyjacielskiej atmosferze. Wykonywał swoje obowiązki bez zakłóceń. Ale kilka miesięcy temu sytuacja diametralnie się zmieniła.
Deutsche Welle
"RFN. Czarnoskóry proboszcz ofiarą rasizmu"

Była przewodnicząca CSU w Bawarii Sylvia Boher napisała w partyjnym biuletynie, że land ten jest zalewany przez uchodźców. Mówiła wręcz o inwazji, o czym przypomniał proboszcz Ndjimbi-Tshiende. Zareagował na to zastępca Sylvii Boher, nazywając księdza "murzynem", który musi odejść. W wyniku tego Sylvia Boher i Johann Haindl musieli zrezygnować z funkcji kierowniczych w swojej partii. Czytaj więcej

Od listopada ksiądz Ndjimbi-Tshiende, profesor filozofii, zaczął otrzymywać groźby śmierci. W rasistowskich pogróżkach wobec duchownego nadawcy odwoływali się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W ostatnią niedzielę ksiądz poinformował parafian, że podjął trudną decyzję o odejściu.
– Nasz proboszcz ustąpił. Jesteśmy zszokowani i pogrążeni w smutku w związku z wysyłanymi mu pogróżkami – napisali parafianie na stronie internetowej kościoła w Zorneding. Politycy Zielonych i CSU wyrazili oburzenie rasistowskimi atakami na księdza.
Źródło: dw.com.pl

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl