
Gdy 4 lata temu ksiądz z Kongo został proboszczem w bawarskiej miejscowości Zorneding, wszystko było w porządku. Olivier Ndjimbi-Tshiende objął parafię, gdyż w Niemczech nie ma tam wystarczającej liczby księży rzymskokatolickich do obsadzenia kościołów. Jednak po tym, jak rozpoczął się kryzys migracyjny, czarnoskóry ksiądz stał się ofiarą rasistowskiej kampanii nienawiści. Grożono mu nawet śmiercią.
Duchowny wspomina, że parafię objął w przyjacielskiej atmosferze. Wykonywał swoje obowiązki bez zakłóceń. Ale kilka miesięcy temu sytuacja diametralnie się zmieniła.
Deutsche Welle
"RFN. Czarnoskóry proboszcz ofiarą rasizmu"
Od listopada ksiądz Ndjimbi-Tshiende, profesor filozofii, zaczął otrzymywać groźby śmierci. W rasistowskich pogróżkach wobec duchownego nadawcy odwoływali się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W ostatnią niedzielę ksiądz poinformował parafian, że podjął trudną decyzję o odejściu.
– Nasz proboszcz ustąpił. Jesteśmy zszokowani i pogrążeni w smutku w związku z wysyłanymi mu pogróżkami – napisali parafianie na stronie internetowej kościoła w Zorneding. Politycy Zielonych i CSU wyrazili oburzenie rasistowskimi atakami na księdza.
Źródło: dw.com.pl
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
