Maciej Stuhr okazał się największą gwiazdą tegorocznej gali rozdania "Orłów". Wszystko przez serię żartów, która dotknęła najbardziej wrażliwe punkty dla polskiej prawicy. Aktor nawiązywał do sytuacji politycznej - delikatnie, ale jednak, czym rozbawił publiczność.
REKLAMA
Śmieje się ze świętości prawicy

/ Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Maciej Stuhr okazał się największą gwiazdą tegorocznej gali rozdania "Orłów". Wszystko przez serię żartów, która dotknęła najbardziej wrażliwe punkty dla polskiej prawicy. Aktor nawiązywał do sytuacji politycznej - delikatnie, ale jednak, czym rozbawił publiczność. I tak np. chciał wręczyć Orła aktorce drugiego... sortu, mówił o armii artystów wyklętych, "wałęsających się w tle", "tu-polewie" i oponie, na której stoi film.
Nie rozumie wyborców PiS

/ Fot. Łukasz Glowala / Agencja Gazeta
Aktor uważa, że PiS prowadzi Polskę w złym kierunku. Jego zdaniem, poczynania nowej władzy powoli niszczą to, w co dotąd wierzył. I mimo że Stuhr stara się nie wydawać ostrych sądów, to trudno mu podejść do obecnej sytuacji politycznej bez emocji. – Szczerze mówiąc zacząłem się trochę bać, bo widzę, że państwo i wartości, w które wierzę, mogą za chwilę przestać istnieć – przyznał Stuhr w rozmowie z Wirtualną Polską. – To zaczyna w moich oczach bardzo źle wyglądać – dodał.
Uważa "Idę" i "Pokłosie" za filmy propolskie

/ Fot. Kadr z filmu "Pokłosie"
Maciej Stuhr jest od lat krytykowany przez niektóre środowiska za wzięcie udziału w produkcji "Pokłosie". W programie "Kropka nad i" komentował niedawno: – Nie wiem, czy mi się to uda, by uspokoić wszystkich, którzy sądzą, że Ida i Pokłosie, to filmy antypolskie. W Australii mówili mi, że mają wielki szacunek dla Polaków za ten film, za poważną rozmowę o swojej historii. Ida i Pokłosie to filmy absolutnie propolskie i będę tej tezy bronił. Oczywiście dyskusja trwa, Ida miała przetorowaną drogę przez walec Pokłosia – mówił na antenie TVN.
Nabija się z gender

/ Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
W czasie, gdy prawicowe media i politycy ostrzegają przed "ideologią gender", Maciej Stuhr z typowym dla siebie dystansem skomentował sprawę na Facebooku:
"Wyszedłem właśnie spod prysznica i ku swojemu przerażeniu zobaczyłem w lustrze straszliwy GENDER! Natychmiast wróciłem pod prysznic i tarłem potwornego GENDERA pumeksem aż do krwi. To była bodaj pierwsza polska krew przelana za GENDERA. Uzbierałem jej na wiekuistą pamiątkę. Tylko już taką pamiątkę będę miał po ukochanym GENDERZE, który wraz ze straszliwymi potarciami pumeksu oddalił się w tymczasowy przynajmniej niebyt. Z prochu powstał i w proch się obrócił... Przez pumeks! Przykleiłem plasterek po GENDERZE. " Do wesela się zagoi" pomyślałem bez specjalnego przekonania, gdy w tej właśnie chwili plasterek ów odkleił się, uniósł się w górę, uformował kształty, o którym nie śniło się dotąd filozofom, po czym odleciał w nieznane... ".
"Wyszedłem właśnie spod prysznica i ku swojemu przerażeniu zobaczyłem w lustrze straszliwy GENDER! Natychmiast wróciłem pod prysznic i tarłem potwornego GENDERA pumeksem aż do krwi. To była bodaj pierwsza polska krew przelana za GENDERA. Uzbierałem jej na wiekuistą pamiątkę. Tylko już taką pamiątkę będę miał po ukochanym GENDERZE, który wraz ze straszliwymi potarciami pumeksu oddalił się w tymczasowy przynajmniej niebyt. Z prochu powstał i w proch się obrócił... Przez pumeks! Przykleiłem plasterek po GENDERZE. " Do wesela się zagoi" pomyślałem bez specjalnego przekonania, gdy w tej właśnie chwili plasterek ów odkleił się, uniósł się w górę, uformował kształty, o którym nie śniło się dotąd filozofom, po czym odleciał w nieznane... ".
Nie boi się uchodźców

/ Fot. Mikołaj Kuraś / Agencja Gazeta
"Młody Stuhr", jak zwykło się mówić o nim w mediach, często porusza kontrowersyjne tematy. A jednym z najczęściej poruszanych w ostatnich miesiącach byli uchodźcy, przed którymi straszy prawica. Stuhr zrobił to, co potrafi najlepiej, czyli wykpił sprawę. Na swoim bijącym rekordy popularności profilu na Facebooku odniósł się do "strasznych przykładach ich zachowań". – Musimy się jakoś bronić! Przypomnijmy światu matkę Madzi! Niech się boją! Niech wiedzą co może spotkać kogoś, kogo nie chcemy! – czytamy. Aktor na wszelkie wypadek dodał, że ten wpis jest gorzkim żartem. Jak wiemy, nie wszyscy rozumieją jego dowcip.
