Program "Rodzina 500+" odsłania kolejne słabe punkty?
Program "Rodzina 500+" odsłania kolejne słabe punkty? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wypłaty świadczeń z rządowego programu "Rodzina 500+" ruszają już w kwietniu. Wiele gmin boryka się już z poważnymi problemami – nie jest m.in. znana dokładna liczba dzieci, na które zostaną przyznane pieniądze. A to uniemożliwia oszacowanie kosztów. Niewykluczone więc, że niektórym samorządom może zabraknąć pieniędzy na wdrożenie programu.

REKLAMA

Podnoszą się głosy, że niektóre władze lokalne dostały od rządu za mało pieniędzy na realizację "500+". Powstały chaos wynika z rozbieżnych szacunków dotyczących liczby rodzin uprawnionych do świadczeń. W Piasecznie wyliczenia rządu okazały się na przykład prawie dwa razy niższe niż te dokonane przez gminę. Serwis Samorządowy PAP podaje, że pieniądze mogą być przyznane ponad 6 tys. rodzin. Tymczasem ministerstwo mówi o 3,3 tys.

Podobnych rozbieżności jest ponoć więcej. Wina tkwi jednak nie tylko w błędnych wyliczeniach ministerstwa – jak się okazuje, gminy same nie są często pewne swoich szacunków. – Szacuje się, że w Gdańsku z nowego świadczenia skorzysta ponad 40 tys. dzieci, przyjmuje się, że jest to około 18-20 tys. rodzin. Nie jest znana faktyczna liczba dzieci, którym zostanie wypłacone świadczenie – mówi Olimpia Schneider z urzędu miasta w Gdańsku.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej, które odpowiada za program "Rodzina 500+", było jednak przygotowane na podobne problemy i przygotowało plan awaryjny. Ewentualne niedobory zostaną uzupełnione ze środków rezerwy celowej z budżetu wojewodów. źródło: Dziennik.pl