
– Mamy dokumenty zawierające dane 22 tysięcy dżihadystów – poinformowała telewizja Sky News. Są to nazwiska, adresy, numery telefonów i dane kontaktowe rodzin osób, które dołączyły do Państwa Islamskiego. Dokumenty przekazał były członek ISIS.
REKLAMA
Dokumenty przekazał mężczyzna o pseudonimie Abu Hamed, który był członkiem Armii Wolnej Syrii, a potem także Państwa Islamskiego. Niedawno postanowił uciec z armii terrorystów. Zanim to zrobił, skradł dokumentację na temat bojowników grupy. Przekazał ją dziennikarzowi Sky News.
Dokumenty są w większości formularzami, jakie wypełniali nowi rekruci z ponad 50 krajów. Jakie to pytania? Oprócz szczegółowych danych osobowych są też m.in. pytania o grupę kwi czy poziom znajomości prawa szariatu.
Pomimo że Sky News poinformował o wszystkim brytyjskie władze, te na razie milczą. Jak donosi dziennik, niektóre nazwiska są już dobrze znane brytyjskim służbom wywiadowczym. Jest wśród nich na przykład Abdel-Majed Abdel Bary, raper z zachodniego Londynu, który opublikował na Twitterze swoje zdjęcie, na którym trzyma odciętą głowę.
Jeden ze skradzionych dokumentów pod tytułem "Męczennicy" zawiera listę nazwisk potencjalnych zamachowców-samobójców. Są to bardzo cenne informacje do rozpracowania siatki terrorystów rozsianych po całym świecie. Zwłaszcza w kontekście notorycznego straszenia kolejnymi zamachami. Jak już pisaliśmy w naTemat pod koniec stycznia ISIS opublikował film z krwawą egzekucją, na którym francuskojęzyczny oprawca grozi "niewiernym" i ostrzega ich przed zamachami, które sprawią, że zapomną "11 września i paryskie ataki".
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
