
– Chcę być prezydentem wszystkich Polaków – mówił podczas kampanii wyborczej Andrzej Duda. Dziś jego rzecznik dziwi się, że ktoś mógł potraktować te słowa w sposób dosłowny. Marek Magierowski przekonuje, że "nie ma takiego polityka, który byłby w stanie zadowolić wszystkich".
REKLAMA
I chociaż trudno się ze słowami rzecznika nie zgodzić, to zostały one wypowiedziane w zdecydowanie złym kontekście. Magierowski odpierał bowiem w ten sposób zarzuty, jakoby Andrzej Duda nie budował wspólnoty. – Nie istnieje w przyrodzie takie zjawisko jak polityk, który będzie prezydentem wszystkich Polaków, kanclerzem wszystkich Niemców czy premierem wszystkich Włochów – mówił rzecznik na antenie radiowej Trójki.
Magierowski twierdzi, że Andrzej Duda musiałby przestać podejmować jakiekolwiek decyzje, by uznać, że jest takim prezydentem, jakim obiecał być w kampanii. Słowa rzecznika spotkały się z wieloma nieprzychylnymi komentarzami na Twitterze. "A w kampanii wyborczej istniał… hmm, ciekawe" – napisał jeden z internautów. "Jak widać ludzie Pana prezydenta przeczą jego własnym słowom. Cóż, PiS w czystej postaci" – stwierdził inny.
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
