Prawdziwy Polak chce golić głowę kobiecie, która wyszła za obcokrajowca.
Prawdziwy Polak chce golić głowę kobiecie, która wyszła za obcokrajowca. Fot. screen ze strony rodzynkisultanskie.pl

Gosia, autorka bloga "Rodzynki sułtańskie", na co dzień mieszka w Turcji ze swoim tureckim chłopakiem. W ostatnim wpisie zwraca się do rodaków, krytykujących związki takie jak jej. Wnioski, do jakich dochodzi będą kijem w mrowisku, bo trudno obojętnie przejść obok stwierdzenia: "Prawdziwy Polaku, bardzo Ci się nie spodoba: można być muzułmaninem- Polakiem. Ateistą – Polakiem. Lesbijką – Polką. Tatarem – Polakiem". A to tylko fragment.

REKLAMA
Prawdziwy Polak. Jedyny prawdziwy. I zacząłeś pisać w Internecie i głosić na marszach, że tylko Ty i garstka mówiących z Tobą jednym głosem to Prawdziwi Polacy – pisze Gosia, która za sprawą ukochanego nazywa Turcję swoim domem. Do Polski jest dziś jej daleko, nie tylko w sensie geograficznym, ale i mentalnym. Ostatnio dowiedziała się, że część rodaków chce bronić jej honoru – kobiety związanej z obcokrajowcem. Sposobem na to ma być… golenie głowy. I uznała, że musi zareagować, wszak to m.in. nią mają na myśli rodacy.
– Prawdziwy Polaku, zacząłeś nazywać wrogów. Najpierw tych z zewnątrz: Żydów, imigrantów, islamistów, Rosjan. Czasami mieszałeś islamskich terrorystów z muzułmanami. Później okazało się, że wrogów jest więcej. O wiele więcej. (…) Ci, co jedli krewetki i kawior za poprzedniej kadencji. Ci, co krewetek i kawioru nie jedzą (weganie!), za to jeżdżą na rowerze. Ci, co nie wierzą w zamach (…) Działacze małego miasteczka, którzy chcą zapraszać na spotkania autorskie „nosicielkę” gender – wylicza Gosia. – Właśnie Ty określasz, kto jest Polakiem, a kto nie – sędzia srogi, a sprawiedliwy – dodaje. A jej zdaniem, pod którym wielu się podpisze, Polak jest muzułmanin, jak i lesbijka.
logo
Fragment tekstu Gosi - autorki 'Rodzynek Sułtańskich' Fot. Screen / Rodzynki Sułtańskie
Gosia stwierdza, że spotykani częściej w internecie niż na ulicach buńczuczni obrońcy polskości, roszczą prawa do tego, co jest "pomiędzy nogami" Polek - "zdrajczyń". Ci jednak muszą wiedzieć, że to nie do nich należy wybór. – Jeśli zdecyduję się na dziecko, będzie Turkiem. Będzie też Polakiem. Prawdziwym Polakiem, choć być może nie według Twojej klasyfikacji – zapowiada. – Może nie będzie umiało tak szybko wymienić zdrajców narodu, jak Twoje dziecko. Ale bohaterów – na pewno – konstatuje.
Wyjątkowo poruszają też słowa, że polskość to spojrzenie na innych "przez pryzmat charakteru, a nie paszportu". Tożsamości nie budują wcale przekleństwa i szukanie wroga. Podobnie zresztą jak zaczepka czy rasistowski komentarz. Gosia przekornie dziękuje za taką "obronę", szczególnie, że "co roku około 800 tys. kobiet w Polsce pada ofiarą przemocy". I choć głos Gosi jest jednym z wielu, to robi wrażenie. Ale kiedy "prawdziwych" patriotów wciąż przybywa, dobrze zagrać im na nosie.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl