Władza mści się na kierowcy, bo nagrał szaleńczą jazdę BOR? Czeka na niego 1000 zł mandatu[Sonda]
Władza mści się na kierowcy, bo nagrał szaleńczą jazdę BOR? Czeka na niego 1000 zł mandatu[Sonda] YouTube.com

Kierowca, który nagrał przejazd kolumny BOR wiozącej Andrzeja Dudę dostanie 1000 zł mandatu i 15 punktów? Prawdopodobnie tak, jeśli tylko policji uda się ustalić jego tożsamość. Rzecznik KGP wymienia całą listę przewinień, za którą (w odróżnieniu od kierowców prezydenckiej kolumny) powinien zostać ukarany mandatem. Internauci już węszą spisek, że to zemsta za ujawnienie nagrania.

REKLAMA
Rzecznik Komendanta Głównego Policji, Marcin Szyndler w wywiadzie udzielonym "Dziennikowi" wylicza: przekraczanie dozwolonej prędkości, przekraczanie ciągłej linii, wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych, zmuszenie innych kierujących do zjechania na pobocze. Za to wszystko należy się mandat około 1000 zł i 15 punktów karnych. Dla kierowców BOR? Nie, oni według rzecznika nie wprowadzili zagrożenia na drodze, są szkoleni do szybkiej jazdy.
Internauci z jednej strony żartują, że "trzeba było siedzieć cicho". Z drugiej mówią, że to zemsta za ujawnienie kompromitującego nagrania. Przypomnijmy, że niedługo po nim doszło do wypadku prezydenckiej limuzyny. Czy władza próbuje mścić się na autorze nagrania? [Sonda].