Do uczniów i uczennic płockiego liceum przemawiał narodowiec ze znakiem falangi na rękawie.
Do uczniów i uczennic płockiego liceum przemawiał narodowiec ze znakiem falangi na rękawie. Fot. Facebook / ONR Płock

"Jest jeszcze nadzieja. Dziś w oczach kilku z uczniów zobaczyłem iskrę. Ta iskra podsycana rozpali porządny płomień" - tak jeden z członków Obozu Narodowo-Radykalnego opisuje reakcję uczniów na wystąpienie narodowców w płockim liceum 1 marca z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych. Dyrektorka Katarzyna Góralska, była kuratorka, odżegnuje się od popierania radykalizmu. O sprawie napisała "Gazeta Wyborcza".

REKLAMA
Płoccy narodowcy chwalą się na Facebooku, że wpuszczono ich do szkoły po raz pierwszy od 1934 roku. Walczące z ksenofobią stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita zawiadomiło o tym Mazowieckie Kuratorium Oświaty. Stowarzyszenie pisze, że w szkole, która zobowiązana jest do prowadzenia edukacji równościowej i antydyskryminacyjnej, nie ma miejsca na występy organizacji antysemickich, homofobicznych, ksenofobicznych i rasistowskich.
Dyrektorka twierdzi, że ONR tylko wystąpił podczas uroczystości w liceum a nie ją organizował, ale jej pismo do ONR-u, które opublikowała "Gazeta Wyborcza", przeczy jej słowom. Katarzyna Góralska mówi, że nie identyfikuje się w ONR, ale warto rozmawiać z radykalnymi narodowcami o historii.
Katarzyna Góralska
dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Małachowskiego w Płocku

Stanowisko prezentowane przez ONR jest jak najdalsze od mojego postrzegania świata. Wyraźnie to zaznaczyłam w rozmowie z organizatorami obchodów, a także to, co jest rolą i zadaniem szkoły. Musimy jednak nauczyć się rozmawiać o historii, która powinna nas łączyć, a nie dzielić. Czytaj więcej

Absolwenci liceum rzucają ciekawe światło na sprawę. Wojciech Klicki, prawnik Fundacji Panoptykon, przytacza wydarzenie sprzed kilkunastu lat. Okazuje się, że liceum, które teraz wpuszcza Obóz Narodowo-Radykalny, nie pozwoliło kiedyś na prelekcję Tadeusza Mazowieckiego, bo szkoła to nie miejsce na politykę.
Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, odpowiadając na wpis dziennikarski Justyny Sucheckiej o wpuszczeniu ONR do szkoły odpowiada, że jest to zdecydowanie zła zmiana w edukacji.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl