Najlepsza ilustracja znieczulicy panującej wśród współczesnych społeczeństw? Lepiej zobacz, jak wygląda zdjęcie zrobione chwilę później.
Najlepsza ilustracja znieczulicy panującej wśród współczesnych społeczeństw? Lepiej zobacz, jak wygląda zdjęcie zrobione chwilę później. Fot. Twitter.com/Exen

W internecie symbolem wtorkowych zamachów, do których doszło w Brukseli została fotografia przedstawiająca całującą się parę, w tle której leży jedna z ofiar błagająca o pomoc. Dzięki mediom społecznościowym zdjęcie obiegło cały świat, który szybko odsądził od czci i wiary znieczulicę przedstawionej dwójki. Ostatecznie, jak zwykle okazało się jednak, że zapominamy, jak bardzo internet wszystko upraszcza...

REKLAMA

To zdjęcie stało się w ostatnich godzinach prawdopodobnie najpopularniejszą ilustracją wydarzeń w Brukseli. Być może nie tylko dlatego, że ukazywało wymiar tragedii, do której doszło w stolicy Unii Europejskiej, ale świetnie poprawiało samopoczucie internautów chętnie obrzucających błotem parę widoczną na pierwszym planie.

Zapewne mało kto zastanowił się przy okazji nad tym, jak mógłby wyglądać kadr wykonany chwilę przed lub po tym, który zobaczył cały świat. I czy na widok tego, że ukochanej osobie udało się wyjść cało i zdrowo z zamachu, również odruchowo najpierw nie rzuciliby się jej na szyję, a dopiero potem myśleli o udzielaniu pomocy innym.

Nieco większym wyczuciem i przytomnością umysłu wykazał się blogujący na Twitterze o Polsce po angielsku Exen. Jako jeden z niewielu po kilku godzinach od opublikowania pierwszej "kontrowersyjnej" fotografii zdobył się na to, by swoim fanom ukazać, że hejt spadający na rzekomo dotkniętą znieczulicą parę z Brukseli jest całkowicie nieuzasadniony. Bo, co pokazuje zdjęcie wykonane nieco później...