
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skomentował na antenie radiowej Trójki wczorajsze wydarzenia w Brukseli. W ocenie polityka nie można mówić o odosobnionym incydencie. prokurator generalny przekonywał, że potrzebne są zmiany w ustawie antyterrorystycznej by skutecznie zapobiegać zamachom.
REKLAMA
– Niestety, błędy w polityce, a w zasadzie rezultaty pewnych działań politycznych, które jak coraz bardziej widać, były błędami w kontekście niedocenienia pewnego zderzenia kultur sprawiają, że sytuacja się zaognia i będzie się zaogniać – powiedział Ziobro.
Zapytany o to, jaka powinna być reakcja państwa wobec obecnych zagrożeń, minister odparł, że na pewno nie powinno się reagować tak jak polski Trybunał Konstytucyjny, który "kwestionując pewne rozwiązania w zakresie uprawnień służb specjalnych, osłabia aparat państwa odpowiedzialny za bezpieczeństwo".
Ziobro przekonywał, że zagrożenia mogą być wykryte dzięki dostępowi służb do danych prywatnych. Jak podkreślił, belgijscy funkcjonariusze narzekają teraz, że brakuje im odpowiednich narzędzi, pozwalających zapobiegać zamachom. Dodał, że belgijski TK w ubiegłym roku znacznie ograniczył uprawnienia funkcjonariuszy.
– Belgia jest przykładem kraju, gdzie jest tego rodzaju lekkoduchostwo i oto wpływ tych brukselskich myślicieli, którzy mówią o prawach człowieka, a zapominają o prawach tych, którzy zostali wysadzeni wczoraj – powiedział Ziobro.
Minister zwrócił uwagę, że obecnie polskie służby mogą inwigilować daną osobę przez 18 miesięcy, podczas gdy członkowie Państwa Islamskiego potrafią przez długi czas nie wykazywać aktywności, po czym mogą zaatakować gdy okres podsłuchu się skończy. – Na szczęście w Polsce nie ma wielu gett islamskich, bo ten rząd nie pozwolił, by u nas wprowadzać jakąś większą enklawę islamską. Nie ulega jednak wątpliwości, że brak dostępu do informacji, brak odpowiednich narzędzi uniemożliwia uchronienie się przed takim zamachem – stwierdził polityk.
źródło: Program Trzeci Polskiego Radia
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
