Janina Panasewicz nie daje znaku życia, nie ma jej też na listach ofiar wtorkowych zamachów.
Janina Panasewicz nie daje znaku życia, nie ma jej też na listach ofiar wtorkowych zamachów. Fot. Stowarzyszenie SOS Bruksela asbl/ Facebook.com

We wtorkowych zamachach w Brukseli zginęły 34 osoby, a około 200 zostało rannych. Wciąż pojawiają się informacje o ludziach, z którymi nie można nawiązać kontaktu od ponad doby. Wśród nich jest 61-letnia Janina Panasewicz.

REKLAMA
Zaginiona na 99 proc. była w metrze podczas zamachu. Jednak nie ma jej na żadnej liście, ani wśród ofiar ani wśród rannych. Rodzina pani Janiny podjęła już konieczne działania - jest w kontakcie z belgijskimi władzami, z Czerwonym Krzyżem i z polskim konsulatem.
Najbliżsi mają jednak nadzieję, że ktoś mógł spotkać ją na ulicy albo w jednym z wielu szpitali z kilku belgijskich miast, do których trafili ranni we wtorkowych atakach. Każda informacja jest cenna. Pani Janina może być zakwalifikowana jako niezidentyfikowana.
Rodzina pani Janiny zwróciła się o pomoc do stowarzyszenia "SOS Bruksela". Jak czytamy na ich Facebooku, poszukiwana ma świeżą bliznę po operacji tarczycy i bliznę na plecach. Każdy, kto posiada informacje na temat Janiny Panasewicz powinien skontaktować się ze stowarzyszeniem przez wysłanie facebookowiej wiadomości albo zadzwonić do córki zaginionej - pod numer podany na stronie stowarzyszenia "SOS Bruksela".