
Zmarły ks. Jan Kaczkowski, mimo ciężkiej choroby, dostrzegał piękno świata. Do swojego szpitalnego życia podchodził z dystansem - sam nazywał się onkocelebrytą. Jednak nadal pisał o rzeczach, za które warto być wdzięcznym. Przypominamy jego wypowiedzi, które zamieszczał w swoim blogu na stronie naTemat.pl
Ksiądz Kaczkowski otwarcie mówił, że nie jest wdzięczny za swoją chorobę. Dostrzegał jednak,że oprócz cierpienia, związane są z nią również pozytywne następstwa.
ks. Jan Kaczkowski
Wdzięczny... za co? | blog naTemat.pl
Jego dystans do choroby można - tak jak on - nazwać hardkorowym. Cieszył się z tego, że ma ten rodzaj raka, który nie odbiera mu możliwości rozkoszowania się jedzeniem.
ks. Jan Kaczkowski
był wdzięczny za to, że mimo choroby może jeść
Był zachwycony szwajcarską kulturą medyczną i ubolewał nad tym, że większość polskich pacjentów nie doświadczy godnego traktowania.
ks. Jan Kaczkowski
o swojej terapii w Szwajcarii i przepaści dzielącej szwajcarskie i polskie standardy medyczne
Chciał, by jego choroba mogła przełożyć się na dobro, którego doświadczą inni ludzie - dlatego mimo choroby prowadził hospicjum.
ks. Jan Kaczkowski
o hospicjum, którem założył
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
