
Reżyser J. J. Abrams rzucił uczestniczki castingu do najnowszej części "Gwiezdnych wojen" na głęboką wodę. Aktorki, które rywalizowały o rolę Rey, miały zagrać scenę, w której bohaterka opiera się ciemnej stronie mocy, która za pośrednictwem Kylo Rena próbuje dostać się do ich głowy. Wrzucone do sieci nagranie z przesłuchania pokazuje, że Daisy Ridley była bezkonkurencyjna.
REKLAMA
Ta postać miała być jednocześnie bezbronna i twarda, słodka i przerażona. – Musieliśmy się dużo naszukać by znaleźć nieznaną aktorkę, która potrafi oddać wszystkie te cechy – mówi reżyser J. J. Abrams. – Ridley była niesamowita. Nagle z jej oczu popłynął strumień łez – dodaje.
źródło: BuzzFeed.com
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
