
Goldstone Books to charytatywna księgarnia, która chętnie przyjmuje dary od czytelników. Ci uparli się, by wysyłać masowo "50 twarzy Greya", których nie da się już sprzedać czy oddać. Za to kolejne egzemplarze tworzą całkiem potężny fort. Cel jego budowy jest prosty – dzieło pani James musi zostać na domowej półce.
REKLAMA
Tę książkę kupiło ponad 100 mln osób różnych narodowości. Goldstone Books chce pomagać innym, sprzedając to, co dostaje, inaczej efektów brak. Najwięcej miejsca zajmują egzemplarze "50 twarzy Greya", których klienci nie chcą. A że z każdym dniem książek przybywa, zostaje tylko się za nimi schować.
Trzeba przyznać, że barykada w "odcieniach szarości" robi wrażenie. Tak jak apel pracowników Goldstone Books. – Jesteśmy wdzięczni za wszystko, ale wolelibyśmy otrzymywać płyty winylowe z lat 60. i 70. niż powieści E.L. James – powiedział jeden z nich. Wyraził się dość jasno, ale nie ma pewności, że wysyłka wreszcie się skończy.
źródło: examiner.com
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
