Profesor Chazan jest obrońcą życia poczętego.
Profesor Chazan jest obrońcą życia poczętego. Fot . Marcin Stepien / Agencja Gazeta

Widmo zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej wzbudza w ostatnich dniach wiele kontrowersji. Polacy podzieleni są na tych, którzy protestują przeciw „torturowaniu kobiet” i na tych, którzy uważają, że całkowity zakaz usuwania ciąży jest konieczny. Coroczna Pielgrzymka Obrońców Życia modliła się na Jasnej Górze o jak najszybsze zaostrzenie prawa aborcyjnego. Głos zabrał Bogdan Chazan.

REKLAMA
Profesor jest m.in. znany z niedopuszczenia do usunięcia płodu obarczonego wadą głowy i mózgu, co doprowadziło do śmierci nowo narodzonego dziecka zaraz po przyjściu na świat. Bogdan Chazan podczas przemówienia cieszył się, że w żadnym kraju w Europie nie ma jeszcze pełnej ochrony życia, a Polska będzie pierwsza.
Prof. Bogdan Chazan

Wywołuje to niedobre odczucia ze strony polskich środowisk lewackich, liberalnych, podnosi się też mocny krzyk w Europie, zwłaszcza za zachodnią granicą. Wydawałoby się, że świadomość odpowiedzialności za holocaust wzbudzi tam pozytywny stosunek do całkowitej ochrony życia, że przebudzi się pragnienie przerwania następnego holocaustu - holocaustu nienarodzonych dzieci. Czytaj więcej

Aborcja w tym przypadku oznacza dodanie do tragedii gwałtu tragedię związaną z zabiciem niewinnego dziecka. Wspaniałomyślnie kobieta dotknięta tym strasznym przeżyciem mogłaby darować życie swojemu dziecku - przecież to jest też jej dziecko w połowie, a nie tylko gwałciciela. Ewentualnie może urodzić i oddać dziecko do adopcji – przekonywał lekarz, który zasłynął jako obrońca dzieci nienarodzonych.
Pielgrzymi zebrani na Jasnej Górze zaapelowali o jak najszybszą nowelizację ustawy, która zakłada całkowity zakaz aborcji, co doprowadzi do wielu absurdów. Na przykład będą wszczynane dochodzenia po poronieniach, które będą miały na celu ustalenie, czy do przerwania ciąży nie doszło poprzez aborcję.
Jak pisaliśmy w naTemat, prof. Bogdan Chazan stracił posadę dyrektora szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie. To była decyzja prezydent Warszawy, którą podjęła po zapoznaniu się z raportem dotyczącym kontrowersyjnej decyzji o odmówieniu przeprowadzenia aborcji i niewskazaniu lekarza, który mógłby to zrobić.