Witold Waszczykowski w swoim mniemaniu poprawił stosunki z USA.
Witold Waszczykowski w swoim mniemaniu poprawił stosunki z USA. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta

Czytając słowa ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego można pomyśleć, że Polska boryka się tylko z problemami wymyślonymi przez media. Według niego nie ma takiego problemu, którego nie da się rozwiązać, a rząd Beaty Szydło działa jak w zegarku. Minister jest szczególnie dumny ze swoich zasług w budowaniu relacji z USA, mimo że prezydent Obama nie chciał spotkać się z Andrzejem Dudą.

REKLAMA
Jakie są dowody Waszczykowskiego na to, że Polska ma dobre relacje z USA? W ciągu czterech miesięcy minister dwa razy spotkał się z sekretarzem Johnem Kerrym, a prezydent w ciągu pół roku był dwa razy w USA. Jak przyznał minister, przygotowywana jest również wizyta premier Beaty Szydło. Co prawda ostatnio nie doszło do indywidualnego spotkania prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych na spotkaniu liderów, ale „decyzje polityczne są już podjęte”.
Waszczykowski zaprzecza doniesieniom, że Ameryka jest zaniepokojona sprawą Trybunału Konstytucyjnego. – Po prostu pytają – stwierdza minister w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Po czym przyznał, że sam musiał odpowiadać na wątpliwości Johna Kerry'ego i doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego USA Susan Rice. – Wtedy, jeszcze przed opinią Komisji Weneckiej, mówiłem, że na nią czekamy. Dostaliśmy opinię i przekazaliśmy do parlamentu, marszałek powołał zespół ekspertów, było spotkanie liderów partii. A zatem nic złego się nie dzieje, toczy się dialog – powiedział polityk. W podobnym tonie prezydent Duda miał odpowiedzieć na pytania o TK Barackowi Obamie podczas spotkania liderów.
Witold Waszczykowski uważa się za obrońcę polsko amerykańskich relacji. Przykładem jest sytuacja, w której zacytował słowa Radosława Sikorskiego o murzyńskości Stanów Zjednoczonych, które zostały podsłuchane w prywatnej rozmowie poprzedniego ministra spraw zagranicznych. – Należy krytykować kogoś, kto w sposób rasistowski opisywał polsko-amerykańskie relacje. Sikorski określił je jako nic niewarte. Tymczasem ja je poprawiłem – stwierdził Witold Waszczykowski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Kilka dni temu portal Politico.eu podkreślił, że odkąd PiS doszedł do władzy, relacje między Polską i Stanami Zjednoczonymi uległy ochłodzeniu. – Sformułowanie murzyńskość – obraźliwe zarówno w języku polskim jak i angielskim – zostało wykorzystane, by podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość zmieniło dotychczasową służalczą względem Waszyngtonu postawę, którą prezentował poprzedni rząd – pisał publicysta portalu.
Za sprawą tekstu w Politico.eu wypowiedź ministra zaczęła być komentowana przez dziennikarzy zachodnich. "Polskiemu ministrowi spraw zagranicznych udało się być jednocześnie rasistowskim i antyamerykańskim" – stwierdził na Twitterze Jackson Diehl z "The Washington Post". "Polsko, co ty wyprawiasz!", "Co za wstyd", "Sława na całego" – komentowali polscy i zagraniczni użytkownicy Twittera.