Prezydent Duda wycofuje się ze słów o "dojnej ojczyźnie". I sugeruje, że może nie poprzeć całkowitego zakazu aborcji
Prezydent Duda wycofuje się ze słów o "dojnej ojczyźnie". I sugeruje, że może nie poprzeć całkowitego zakazu aborcji fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta

– Jako Andrzej Duda zawsze mówiłem, że jestem za ochroną życia. Jednak kwestia ochrony życia dotyczy dwojga osób: matki i jej nienarodzonego dziecka – mówi prezydent w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

REKLAMA

Prezydent nie mówi o konieczności bezwzględnego zakazu aborcji. – Muszę pamiętać, iż jestem prezydentem Rzeczypospolitej i powinienem wsłuchiwać się w różne opinie, brać pod uwagę różne poglądy – powiedział. Prezydent nie chciał powiedzieć, czy podpisałby ustawę całkowicie zakazującą aborcji. Przypomnijmy, że mimo nacisków głosu w sprawie aborcji nie zabierze Agata Duda.

W najnowszym wywiadzie Andrzej Duda został zapytany o słynne słowa, które wypowiedział w czasie wystąpienia w Otwocku: „ojczyznę dojną racz nam wrócić panie". Prezydent komentował wówczas działania KOD-u. – Szukał Pan zgody? – pytają dziennikarze "Rz". – nie ma dogmatu o nieomylności prezydenta RP – odpowiedział Andrzej Duda.

Nie powinienem używać tego cytatu. Dziś sformułowałbym to inaczej. Przyznaję, to były słowa niepotrzebne. Czytaj więcej

Andrzej Duda

Prezydent

Andrzej Duda został również zapytany o to, czy rzeczywiście nie miał zapiętych pasów w czasie wypadku na autostradzie a4. Prezydent nie odpowiedział jednak na to pytanie. Stwierdził jedynie, że wydarzenie, w którym uczestniczył, "obrasta dziś w rozmaite legendy".

Sposób działania, wyposażenie Biura Ochrony Rządu czy podróże prezydenta to kwestia bezpieczeństwa państwa. Wiem, że w tej chwili trwa postępowanie w tej sprawie. Zajmuje się tym również prokuratura. W mediach funkcjonują rozmaite nieprawdziwe historie na ten temat. To tyle, co mogę na ten temat powiedzieć. Czytaj więcej

Andrzej Duda

Prezydent

Prezydent wypowiedział się na temat swoich 23 lotów do Krakowa. – PiS tak się naśmiewał z Donalda Tuska, że latał do Sopotu... – przypomnieli dziennikarze. Na co Andrzej Duda stwierdził, że niektórzy chcieliby, aby prezydent w ogóle się nie ruszał, tkwił w Pałacu.

– Czasem lecę do rodzinnego Krakowa załatwić jakieś rodzinne sprawy. Prawo nie przewiduje, bym mógł udać się w taką podróż jako osoba prywatna. Mam w Krakowie córkę, rodziców, rodzinę żony. Tak, jestem prezydentem, ale jestem też człowiekiem, który od czasu do czasu musi załatwić jakąś prywatną sprawę. Ale, niestety, nie mogę skorzystać z prywatnego transportu – powiedział prezydent Andrzej Duda.

źródło: "Rzeczpospolita"