Fot. Instagram.com/Biancoshock

Jeśli nie można uniknąć niektórych problemów, sprawmy, by były mniej niewygodne – uważa artysta Biancoshock. W ramach projektu "Borderline" przerobił mediolańskie studzienki na mieszkania, by rozpocząć dyskusję o warunkach życiowych ludzi ulicy.

REKLAMA
Czy ktoś tu mieszka? – można spytać, patrząc na przestrzenie, które w przedmioty codziennego użytku wyposażył Biancoshock. Nieczynne studzienki właśnie dlatego zdają się być czyjeś. W każdej jest coś innego – jedna pełni funkcję kuchni, druga jest łazienką, trzecia to korytarz. Tu na ścianie bije zegar, a tam ktoś może wchodzić pod prysznic.
logo
Fot. Instagram.com/Biancoshock
Trudno to pojąć, ale studzienka to dom dla ponad 600 osób w Bukareszcie. I nie witają ich tam kolorowe tapety jak w wizji Biancoshocka. Nie poczują też zapachu przypraw ani się nie wykąpią. "Borderlife" daje okazję, by przez chwilę pomyśleć o bezdomnych.
logo
Fot. Instagram.com/Biancoshock

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl