
W niedzielę na większości anten TVP dominował Smoleńsk. Specjalny program przygotowała także TVP Polonia. Jednym z elementów było połączenie z korespondentem PAP w Londynie, który miał opowiedzieć, jak obchody rocznicy wyglądają na Wyspach. Ale nie opowiedział, bo rozmowę przerwano po tym, jak stwierdził, że brytyjskie media nawet nie zająknęły się o rocznicy.
REKLAMA
Telewizja Publiczna wkłada sporo środków w to, by Polacy uznali Lecha Kaczyńskiego za wybitnego męża stanu, a pamięć o katastrofie smoleńskiej była centralnym punktem naszej tożsamości narodowej. Dlatego nie tylko w dzień szóstej rocznicy katastrofy, ale i w kilka poprzedzających dni, na antenach TVP trudno było trafić na program niepoświęcony tej kwestii.
W TVP Polonia rocznicy poświęcono wydanie "Racji Stanu". Jednym z jego elementów była rozmowa z Jakubem Krupą, korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w Londynie (od około 15 minuty 20 sekundy). Prowadzący program Grzegorz Ślubowski spytał, czy na Wyspach mówi się o relacjach polsko-rosyjskich i o rocznicy katastrofy.
Dziennikarz stwierdził, że 10 kwietnia to oczywiście data ważna dla Polonii, ale brytyjskie media w ogóle o tym nie piszą. Kiedy te słowa padały, na twarzy prowadzącego dało się wyczytać spore zaskoczenie pomieszane z przerażeniem. Kiedy Krupa skończył zdanie, podziękowano mu i skończono rozmowę.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
