Nowe nagrania z kokpitu tupolewa. Chwilę przed katastrofą pada komenda: "Będziemy próbować do skutku"

TVN24 opublikowało nieznane nagrania z kokpitu tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem.
TVN24 opublikowało nieznane nagrania z kokpitu tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Fot. Aleksander Markin Lic. CC BY-SA 2.0
Im więcej czasu mija od katastrofy smoleńskiej, tym więcej informacji udaje się odczytać z zapisów czarnych skrzynek. TVN24 opublikował treść nagrań z kokpitu tupolewa, które dzięki oczyszczeniu dźwięku i rozdzieleniu ścieżek dają obraz ostatnich chwil przed katastrofą. To brak przygotowania, złamanie przepisów i naciski polityczne.


Przez ostatnie sześć lat, które minęły od katastrofy smoleńskiej w przestrzeni publicznej pojawiło się już kilka wersji nagrań i sporządzonych na nich stenogramów. Rok temu radio RMF FM pokazało nowy zapis rozmów, który powstał na podstawie dużo dokładniejszej kopii czarnej skrzynki. Teraz TVN24 pokazuje samo nagranie, do którego dotarł Piotr Świerczek z "Czarno na Białym". Dodatkowo dzięki rozdzieleniu ścieżek dźwiękowych z poszczególnych mikrofonów, wyraźniej słychać to, co dzieje się w kokpicie.

Już na kilkadziesiąt minut przed katastrofą piloci dowiadują się, że warunki pogodowe są słabe. Korespondencję z wieżą musi prowadzić pilot, bo tylko on zna rosyjski. Po tej informacji załoga krytykuje nasze służby meteorologiczne. Ale lecą dalej. Decyzji nie zmieniają także po rozmowie z załogą Jaka-40, który wylądował z dziennikarzami.

Co prawda informują szefa protokołu dyplomatycznego, że "prawdopodobnie nic z tego nie będzie", ale słyszą: "będziemy próbować do skutku". Do lądowania zachęca także jeszcze jedna osoba postronna, prawdopodobnie dowódca Sił Powietrznych. Na cztery minuty przed uderzeniem w ziemię załoga Jaka-40 jeszcze raz łączy się z tupolewem i donosi, że widoczność to 200 metrów. Ostatnie sekundy wyglądają tak:

- 400 metrów - mówi nawigator.

- Ktoś tu zawinił - dodaje inny głos.

- Mówisz do widzenia - mówi drugi pilot.

- Nieee, ktoś za to beknie - dodaje dowódca.

- Pomysły! - kwituje dowódca sił powietrznych. Czytaj więcej

Źródło: TVN24
Chwilę później nawigator zaczyna odczytywać wysokość. Drugi pilot mówi: "Dochodź wolniej", ale tempo zniżania jest nadal szybkie. Ostatnie słowa na nagraniu to rzucone przez dowódcę "K***a mać", słychać też uderzenia o konary drzew.


Źródło: "Czarno na Białym", TVN24

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu