"Wyborcza" broni tekstu o Agacie Dudzie
"Wyborcza" broni tekstu o Agacie Dudzie Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Artykuł "Pierwsza dama tańczy sama" oburzył czytelników i środowisko dziennikarskie. "Wyborczą" porównano do tabloidu szukającego taniej sensacji. Wyciąganie prywatnych spraw Dudów nie spodobało się m.in. Monice Olejnik, a nawet jednej z dziennikarek gazety. Teraz redakcja wyjawia powód, dla którego tekst o prezydentowej musiał powstać.

REKLAMA
"W trakcie kampanii wyborczej 2015 roku była atutem ówczesnego kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy. Wielokrotnie wtedy zabierała głos" – tłumaczy genezę artykułu gazeta. "Część wyborców być może właśnie dlatego oddała głos na jej męża, liczyła, że Agata Duda, podobnie jak np. Maria Kaczyńska, będzie pełniła aktywną rolę u boku prezydenta. Tak się jednak nie stało". Reportaż Małgorzaty Niemczyńskiej miał wytłumaczyć, dlaczego. Zdaniem wielu, autorka zasłużyła nim na tytuł "Hieny roku".
"Wyborcza" na ataki odpowiada raczej ogólnikowo, gdy stwierdza, że "usiłowała wyjaśnić plotki krążące wokół prezydenta i jego najbliższych". Owe plotki przywołała zaś "jako część przekazu funkcjonującego w przestrzeni publicznej". Głównym ich źródłem był Zbigniew Stonoga - znany "z kolportowania oszczerstw". "Wyborczej" chodziło o to, by je zdezawuować. Niemczyńska świadomie więc pisała na temat rzekomego rozwodu Dudów czy nieślubnego dziecka prezydenta.
"Jeśli niektórzy czytelnicy źle odczytali nasze intencje, jest nam przykro" – przekonuje redakcja – "Jeśli zaś nasi przeciwnicy nie chcą ich zrozumieć i wykorzystują to do politycznej nagonki, zapewne tego nie zmienimy".
źródło: wyborcza.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl