Ksiądz wygonił sprzed kościoła inwalidę
Ksiądz wygonił sprzed kościoła inwalidę Fot. Rafał Mielnik / AG

Ksiądz poniża parafian, wyciąga od nich pieniądze, a kilka tygodni temu przegonił sprzed kościoła niepełnosprawnego mężczyznę – taką historię ze wsi Piątek w województwie łódzkim opisuje “Dziennik Łódzki”.

REKLAMA
Jakiś czas temu pisaliśmy o innym przypadku księdza, który wyprosił z kościoła niepełnosprawnego chłopca, bo ten zbyt głośno się zachowywał. Tamta historia wywołała spore oburzenie. Nie inaczej jest z perypetiami parafian z Piątku, którzy twierdzą, że proboszcz ich “poniża”.
Na czym to ma polegać? Jak opowiadają lokalnym dziennikarzom, ksiądz uważa, że “miarą religijności człowieka są pieniądze”. Dlatego opłaty w tej parafii są wyższe niż w innych, a proboszczowi po kolędzie zdarza się omijać domy biedniejszych parafian. “Mieszkanka Piątku twierdzi też, że dziekanowi zdarza się poniżać współpracowników i parafian, w tym dzieci’’ – opisuje “Dziennik Łódzki”.
Do szczególnie bulwersującej sytuacji miało dojść na początku kwietnia. – Trzeciego kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia, doszło do wydarzenia, które mną wstrząsnęło. Proboszcz wygonił spod kościoła inwalidę na wózku, który zbierał datki dla fundacji „Nadzieja”. Nazwał go „zarośniętym dziadem, który zbiera na kieliszek chleba” – opowiada mieszkanka Piątku.
Co na to sam zainteresowany? – Nic mam żadnej wiedzy o tym, jakoby 3 kwietnia prowadzona była jakaś zbiórka pod kościołem, a powinienem otrzymać taką informację – ripostuje.
A kuria, czyli przełożeni proboszcza? Dziennikarze nie doczekali się od niej odpowiedzi.

Źródło: "Dziennik Łódzki"