"Nie płacą. Złodzieje. Ciężka praca za psie pieniądze". Tutaj pracownicy mówią, co naprawdę sądzą o szefach

GoWork zrobił furorę dzięki portalowi z prawdziwymi, choć anonimowymi opiniami o pracodawcach.
GoWork zrobił furorę dzięki portalowi z prawdziwymi, choć anonimowymi opiniami o pracodawcach. fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Nie ma chyba gorszej wpadki, jak ta, gdy okazuje się, że firma szczycąca się tytułem „przyjazna mamie”, doprowadza do zwolnienia z pracy prawie wszystkich młodych matek. A tak było w przypadku jednej z warszawskich korporacji.

– Oficjalnie chwalili się stworzeniem środowiska pracy, w którym firma sprzyja matkom. Praca z domu, na część etatu albo w dogodnych matce godzinach. Gdy sama wróciłam do pracy po 2-letniej przerwie wszystko to wyglądało inaczej niż w oficjalnych prezentacjach. Nadgodziny, przeładowanie obowiązkami i ani jednej pracującej matki w głównym dziale firmy. Nie dziwię się, sami szefowie dawali do zrozumienia, że nie chcą w swoich zespołach pracowników, którzy w razie spiętrzenia pracy mają żelazną wymówkę w postaci dziecka i polityki firmy - mówi naTemat Anna, ekspert podatkowy z Warszawy. Jest autorką jednego z krytycznych wpisów na forum opinii GoWork.pl.

Po to właśnie powstał GoWork. Sami pracownicy mieli pokazywać firmy takimi, jakie autentycznie są, a nie, jak to przedstawiają pracownicy działów „zasobów ludzkich”.

Biznes na krytyce
Nie zamierzam jednak deprecjonować wyników GoWork. Wręcz przeciwnie. Uważam, że stworzenie biznesu opartego na krytyce pracodawców to żyła złota. Okazuje się, że pracodawcy często chcą dyskutować z krytycznymi opiniami na swój temat. Można założyć, że na GoWork wkrótce spłynie jeszcze więcej pieniędzy. Eksperci od rynku pracy twierdzą, że nadchodzi czas, gdy to pracownicy będą dyktować warunki pracodawcom, a nie odwrotnie. Kto by chciał zmarnować kilka miesięcy w jakimś stresującym miejscu pracy, skoro ciekawe zajęcie będzie czekać za rogiem.

Jak działa GoWork? Nie dalej jak kilka tygodni temu firmy KGHM i Polskie Linie Lotnicze LOT zostały uznane przez profesjonalistów branży HR za najlepszych pracodawców w Polsce. Chcesz wysłać tam CV? Wchodzisz na GoWork i czytasz:

– Mam pytanie ile czekaliście aż się do was odezwa z KGHM na rozmowę?
– Do niektórych nie odzywają się nigdy, na układy nie ma rady, można czekać i czekać, nawet do emerytury he, he.
– Ja czekałem pół roku dokładnie 5 miesięcy i 25 dni, ale w końcu się udało, a byłem chyba na 15 rozmowach i testach.
A księgowy z KGHM podsumowuje: górnikom w d.. się poprzewracało. Tam nie ma nikogo kto zarabia mniej niż 4500 zł i ciągle chcą więcej.


Jeszcze Biedronka, gdzie po ostatnich podwyżkach minimalna pensja wynosi 2450 zł brutto.

– Wiadomo, że wszędzie trzeba pracować, żeby dobre zarobki z tego wyszły. Teraz to szukają w całej Polsce sprzedawców kasjerów i nawet dają umowy o pracę i kartę Multisport.
– Przez ostatnie lata w tej firmie wiele się zmieniło na lepsze. Zarobki są rzędu 2.00-2500 na rękę, a to nie mało.
– Piszecie o socjalu że rozbudowany... karta multisport itp, to jest po to żeby pracownikom oczy mydlić jak wrócisz po dniu pracy to nie masz sił żeby z tych dobrodziejstw czerpać.... w Biedronce zawsze był i jest zapi....ol Taka polityka firmy, produktywność, a że zarobki lepsze, jasne jak tyrasz za dwie osoby, to policzcie sobie.

Firmy pod lupą
Dlatego GoWork jest dzisiaj najbardziej znane właśnie z kontrowersyjnego forum o pracodawcach, a nie innej działalności. Liczba założonych kont o pracodawcach sięga 550 tys., zaś liczba wątków z minimum pięcioma opiniami przekracza 36 tys..
Kamila Małocha, GoWork.pl

Na pewno warto sprawdzić, co o firmie mówią inni. Opinia jest wartościowa, jeżeli dany pogląd podziela wiele osób, pojedynczy komentarz nie powinien przesądzać naszego zdania. Należy także zwracać uwagę na merytorykę wypowiedzi – czym innym jest opisanie konkretnej sytuacji, podanie argumentów, wyrażenie swojego zdania, a czym innym oskarżenia i niczym nie poparte ataki. Śledząc wpisy na pewno można zorientować się w ogólnej atmosferze panującej w firmie.

Polityka serwisu zakłada tylko powierzchowną kontrolę tego, co się pisze. W skrócie, komentarz typu „nie polecam” czy „najgorsza firma w jakiej pracowałem”, nie zostanie usunięty ze strony, ale już opinia „banda złodziei” czy „firma nie płaci pracownikom” tak. Według badań GoWork, 57 proc. pracowników miało negatywne doświadczenia z pracodawcami. To główne źródło negatywnych opinii na portalu. Twórcy mówią, że często płyną pod ich adresem oskarżenia od pracodawców, którzy nie zgadzają się z wpisami na swój temat.
Kamila Małocha, GoWork.pl

Często trudno wytłumaczyć, że nie możemy usuwać każdej niepochlebnej opinii. W Internecie z reguły przeważają skrajne oceny, z czego większość ma wydźwięk pejoratywny. W końcu, do zamieszczenia komentarza najczęściej skłaniają nas emocje. Między innymi dlatego zachęcamy pracodawców do aktywności, bo z krytyką naprawdę można sobie poradzić. Jeżeli jednak nie wypełnimy luki informacyjnej, zrobią to za nas inni, nie zawsze przychylni naszej firmie.

Mistrz pośrednictwa
Za GoWork stoi Andrzej Kosieradzki, przedsiębiorca z Siedlec. Ponad 10 lat temu zajął się pośrednictwem pracy. Otwarte po rozszerzeniu UE rynki pracy miały ogromne zapotrzebowanie na pracowników z Polski, zwłaszcza jeżeli chodzi o rynek niemiecki. Dlatego GoWork od początku był firmą pośredniczącą w poszukiwaniu pracy za granicą. Pośrednictwo dotyczyło kilku krajów Europy. Z czasem firma wyspecjalizowała się w organizowaniu wyjazdów dla opiekunek, głównie do Niemiec.


Trzeba dodać, że Kosieradzki ma nosa do rynku. Kiedy eksperci rynku pracy zaczęli mówić o problemie niedopasowania pracodawców i pracowników, reakcją Kosieradzkiego było założenie szkoły policealnej. Szkoli najbardziej poszukiwanych na rynku specjalistów. W momencie, gdy pracodawcy zmienili sposób poszukiwania kandydatów i rekrutacja przeniosła się do Internetu, powstał portal ogłoszeń. – Wsłuchiwanie się w głos źle traktowanych i niedocenionych pracowników zaowocowało powstaniem portalu opinii - dodają twórcy GoWork.pl

Portal powstał z myślą o pracownikach, którzy szukają prawdziwych informacji o firmach, np. przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej. Na stronach serwisu mogą sprawdzić, co o pracodawcy mówią osoby, które tam pracują lub pracowały. Mogą anonimowo zadać pytanie, albo sprawdzić, jak inni poradzili sobie na rozmowie, jakie pytania padły, czego spodziewać się po rekruterze. Ale GoWork.pl to także portal dla pracodawców, którzy mogą zamieszczać ogłoszenia o pracy, prezentować swoją firmę zarówno pracownikom, jak i klientom. Wielu z nich monitoruje komentarze pojawiające się na forum, angażuje się w dyskusje, prostuje wszelkie nieścisłości i domysły. To najskuteczniejszy sposób na walkę z nieprawdziwymi oskarżeniami i budowanie swojego wizerunku.

Zabawne, ale z tym problemem mierzyć się musi również GoWork.pl. Na konkurencyjnym GoldenLine piszą już, że nie polecają poszukiwania pracy przez ten portal.

Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...