
Nienależący do PiS radni Łodzi i Warszawy mają zamiar akceptować wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Nie podoba się to Krystynie Pawłowicz. Przypomniała im, że jeśli będą się upierać przy swoim i naśladować "zbuntowany" TK, czeka ich właściwa kara.
"Jest w Polsce JEDEN tylko konstytucyjny reżim prawny oparty na zasadzie legalizmu działania władz publicznych nakazujący tym władzom podległość konstytucji i ustawom /a nie opiniom sądów czy trybunałów/,oraz na zasadzie domniemania konstytucyjności prawa, która obowiązuje wszystkie władze publiczne bez względu na poglądy prezesa TK" – odpowiada na bunt Łodzi i Warszawy Krystyna Pawłowicz. Zaznacza, że radom miejskim brakuje podstawy dającej im do niego prawo. Z tego względu narażają się na "przewidziane konstytucją sankcje".
Posłanka PiS wytacza ciężkie działa w postaci cytowania artykułów ustawy zasadniczej. I tak, art. 163. zezwala tylko na wykonywanie powierzonych zadań, art.10 ust. 2 mówi zaś o decydującym głosie Sejmu oraz Senatu w sprawie reżimu prawnego państwa. Pawłowicz zaznacza szczególnie fakt, że można rozwiązać organ, jeśli ten "RAŻĄCO naraża Konstytucję lub ustawy". Liczy też, że "anarchią" przegranej PO i jej sojuszników zajmą się Sejm i premier. "Oczekuję rozwiązania Rady Warszawy i Rady Łodzi, jeśli działania nadzorcze wojewodów /mają prawo uchylania nielegalnych uchwał rad/ nie odniosą skutku" – apeluje.
