
Jan Dworak woli dziś oglądać „Fakty z zagranicy” w TVN Biznes i Świat. „Wiadomości” w TVP 1 kiedyś oglądał praktycznie codziennie, ale przestał. „Przestały był rzetelnym programem. Są upolitycznione i stronnicze. Przywołują skojarzenia z telewizją sprzed 1989 roku” – mówi przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w wywiadzie dla „Wyborczej”.
REKLAMA
Jan Dworak mówi wprost o łamaniu zasad ustawy o radiofonii i telewizji przez „Wiadomości”. Powołuje się przy tym na analizę znanego medioznawcy prof. Macieja Mrozowskiego, z której jasno wynika, że „TVP ze swoimi "Wiadomościami" jest narzędziem Prawa i Sprawiedliwości”.
Artykuł 21 mówi, że program publicznych mediów cechuje się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością. W "Wiadomościach" TVP nie ma pluralizmu, bezstronności czy niezależności. Z analizy prof. Mrozowskiego wynika, że media publiczne stały się w ostatnim okresie mediami partyjnymi. Czytaj więcej
Jan Dworak zdradza też, co się działo, gdy KRRiT przygotowała raport na temat „Wiadomości”. Jak mówi, po raz pierwszy spotkał się z taką odpowiedzią. „Kierownictwo TVP próbowało zdezawuować nasz raport, atakując nas z pomocą obelg i, przykro powiedzieć, kłamstw. To klasyczna metoda propagandy bezradnej wobec faktów” – stwierdza. Raport ma być przesłany do premier i ministra skarbu. Czy to coś da? Mało prawdopodobne.
Jan Dworak sam przyznaje, że jest jednym z pół miliona widzów, które straciły "Wiadomości". "Poważnie mówiąc, niewiele w tej sprawie możemy zrobić" – stwierdza.
Jak pisaliśmy, do momentu przejęcia władzy w TVP Rada dobrze oceniała wiodący program stacji.
źródło:wyborcza.pl
