Oni się wcale nie zmieniają!
Oni się wcale nie zmieniają! Fot. Klan - oficjalny fan page/ Facebook.com

Nie ma chyba w Polsce osoby, która nie wie, czym jest serial "Klan". Od prawie 20 lat, mniej więcej koło godziny 18, rodzina Lubiczów gości w polskich domach. Albo to my, widzowie, gościmy na Sadybie i w warszawskich mieszkaniach członków najpopularniejszej rodziny w kraju.

REKLAMA
Były groźby, że "Klan" zostanie zdjęty z anteny. Na szczęście do tego nie doszło i miliony Polaków mają nadzieję, że to się nie stanie. Scenarzyści przecież uczą nas, jak żyć, pokazują że nie jesteśmy odosobnieni w problemach życia codziennego. Jedni biorą te rady sobie do serca, inni śmieją się z ich formy i treści.
Na YouTube, na Facebooku, na Wykopie – wszędzie są "miłośnicy" sagi. Jest "BEKA Z KLANU" – strona, która łączy ludzi pasjami oglądających serial właśnie dla beki. Albo po prostu czekają na post z najzabawniejszymi fragmentami "Klanu". Jakiś dialog, jakąś wyjątkową scenę, czy kwaśny żarcik. Na YT jest kanał "EL-med", gdzie możemy obejrzeć najbardziej suche momenty.
Tego typu odbiorcy tak bardzo kochają Elżunię, Jerzego, ciocię Stasię i Jeremiaszka, Bożenkę i Miłoszka, Czesię i Darka i rodzinę Grażynki, że ostatnio powstało nawet wydarzenie, które ma na celu uchronienie "Klanu" przed łapami ludzi, którzy chcą go zabić. "KLAN na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO".
Jakie są argumenty przemawiające za tym, żeby serial TVP na tej liście się znalazł? Żartobliwy opis wyjaśnia, że odpowiada wszystkim kryteriom kulturowym - reprezentuje arcydzieło ludzkiego geniuszu twórczego, przedstawia ważną wymianę ludzkich wartości, na przestrzeni dziejów lub w obszarze danego regionu świata, w zakresie rozwoju architektury lub technologii, w sztukach monumentalnych, urbanistyce lub projektowaniu krajobrazu, oraz przedstawia unikatowe albo przynajmniej wyjątkowe świadectwo tradycji kulturowej lub istniejącej albo minionej cywilizacji.
Oczywiście są ludzie, którzy "Klan" traktują śmiertelnie poważnie, ale internauci raczej się do tej grupy nie zaliczają. Ich miłość oczywiście wiąże się z tym, że z "Klanu" nie sposób nie żartować. Co zatem najbardziej śmieszy w sadze o rodzinie Lubiczów?

Moni

Monika Ross, kobieta z klasą i najczarniejszy charakter "Klanu". Obdarzona jest posągową, kamienną twarzą i doskonałym stylem. Elegancka, nikogo się nie boi. Tutaj powaliła kijem dresów. Idolka tysięcy Polaków. Opiekunka ekscentryka Feliksa, z godnością znosi jego szaleństwa.

Intrygi

Spiskowanie, intrygowanie, szczucie, podstawianie nóg – tego jest pełno w tym serialu. Oczywiście mistrzynią jest wspomniana wcześniej Monia – jak widać na zamieszczonym fragmencie, od samego początku planowała skłócić wszystkich – nie do końca wiadomo dlaczego. Mistrzynią knucia jest też Marta grana przez Edytę Herbuś. To ona jest w stanie wyprowadzić z równowagi spokojną i wyluzowaną Bożenkę. Niedawno dostała od niej nauczkę i wylądowała z twarzą na lodowisku.

Lokowanie produktu

Gumy do żucia, smalec, przyprawy, herbaty – "Klan" jest doskonałym miejscem na product placement. Przede wszystkim serial ogląda odpowiedni target – w końcu kto nie lubi wypić czegoś ciepłego w trakcie śledzenia codziennych perypetii Lubiczów? W tę kategorię wpisują się również kampanie społeczne. Raz na jakiś czas któryś z bohaterów objaśnia powoli i wyraźnie, że na przykład warto segregować śmieci.

Ciemne sprawki

Ciemne interesy, kryminalne sprawy, broń i policja – przecież to codzienność każdego człowieka – tak można pomyśleć oglądając "Klan". Wszyscy pamiętamy tragiczną śmierć Ryśka, a wcześniej jego bohaterskie odbicie koleżanki Bożenki z domu publicznego. Łotry w tym serialu noszą się na czarno, zwykle nie są zbyt rośli i łatwo przekonać ich do swoich racji. Ale co się widzowie najedzą stresu, to ich.

Ciocia Stasia i Jeremiaszek

Ciocia Stasia to wzór dobra i strażniczka ciepła rodzinnego. Jeremiaszek jest kochanym cwaniakiem, trochę kombinatorem, często udaje mu się wykiwać trochę naiwną żonę. Lubi się popisywać. Za to Stasieńka zawsze jest gotowa naparzyć czaju i za bardzo nie narzeka. Małżeństwo na piątkę, tylko żeby mąż był trochę mniej krnąbrny i zazdrosny.

Gra aktorska

Codziennie, od poniedziałku do czwartku możemy podziwiać kunszt aktorów "Klanu". Najlepiej odgrywana jest tu złość, zdziwienie, kłamstwa i uwodzenie. Można się kłócić, kto jest najlepszym z najgorszych. Na podium jest oczywiście najmłodsze pokolenie – Małgosia, Jasiek, bliźniaki, no i już nie taka młoda Bożenka. Jednak to wszystko można im łatwo wybaczyć, w końcu dają widzom tyle radości!

Miłość Bożenki i Miłoszka

Najbardziej zakochana para w polskiej telewizji. Ciągnie ich do siebie już od kilku lat. To z Miłoszem Bożenka straciła dziewictwo – z czego relację mogliśmy podziwiać w serialu. Co jakiś czas pojawiają się przeszkody – na przykład wspomniana wcześniej Marta, ale Bożena o swoje małżeństwo walczy jak lwica – a Miłoszek stara się być wiernym i dobrym mężem. Spójrzcie tylko, jak oni na siebie patrzą!

Picie z pustego kubka, mycie rączek bez wody

Kto ogląda "Klan", ten wie o co chodzi. Twórcy serialu już nawet nie kryją się z tym, że w domach Lubiczów wszystko jest na niby. To już nie jest kwestia tego, że brak wody w kranie dostrzegą tylko najbardziej spostrzegawczy. Aktorzy z pewnością nie byliby dobrymi agentami specjalnymi.
To tylko część powodów, dla których "Klan" jest obiektem kpin widzów. Można je wymieniać w nieskończoność. Ale nie oszukujmy się, "Życie jest nowelą" Ryszarda Rynkowskiego działa jak balsam na stęsknioną domowego ciepła duszę.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl