
Takiej wymiany zdań w programie "Jeden z dziesięciu" jeszcze nie było. Samokrytycyzm finalistki zaskoczył Tadeusza Sznuka i przez chwilę prowadzący nie wiedział, co powiedzieć. Z sytuacji wyszedł uciekając się do swojej słynnej ciętej riposty.
REKLAMA
W programie "Jeden z dziesięciu" jak w życiu - są wygrani i są przegrani. Tym razem uczestniczki, które zaskoczyły grę z taką samą ilością punktów, postanowiły, że podzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat wyniku teleturnieju.
Najpierw przytuliły się i wymieniły serdeczności, po czym przegrana powiedziała, że "zawsze ociera się o włos od czegoś dobrego". W ramach pocieszenia wygrana odpowiedziała: "a ja zawsze mówię, że głupi ma szczęście".
Prowadzący turniej Tadeusz Sznuk na początku zaniemówił, po czym skomentował w swoim stylu. "Nie wiem, czy wypada tym właśnie zakończyć odcinek". Też nie wiemy, ale czekamy na przeróbki, bo ten filmik z pewnością jest "memogenny".
źródło: YouTube
