
Barack Obama wydał uroczysta kolację dla korespondentów w Białym Domu. Humor mu dopisywał, żartował z siebie, ale nie mógł sobie też darować wetknięcia szpilki w przypuszczalnego kandydata republikanów na fotel Prezydenta, Donalda Trumpa. Jednocześnie wskazał, kto będzie jego następcą.
REKLAMA
– W przyszłym roku o tej porze będzie kto inny stał na moim miejscu i nikt nie wie, kim ona będzie – powiedział Obama do dziennikarzy podczas uroczystej kolacji. Biorąc pod uwagę, że tylko jedna osoba z kandydatów na urząd prezydenta jest kobietą, nie można mieć wątpliwości co do tego, że Prezydent USA wskazał na Hilary Clinton.
Obama żartował cały wieczór, także z siebie. – Nie tylko kongres mnie lekceważy – śmiał się prezydent. – W zeszłym tygodniu książę Jerzy pojawił się na spotkaniu ze mną w szlafroku. To jawne złamanie etykiety, to policzek – wspominał niedawną wizytę w pałacu brytyjskiej rodziny królewskiej, gdy kilkuletni następca tronu, mimo późnej pory wstał z łóżka by przywitać się z prezydentem Obamą.
Nie przepuścił okazji, żeby zakpić z Donalda Trumpa. Według niego nikt tak dobrze nie zamknie bazy wojsk na Guantanamo jak prawdopodobny kandydat republikanów na prezydenta. – Trump wie to i owo o wykańczaniu nadmorskich nieruchomości – żartował Obama z miliardera.
źródło: CNN
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
