Uchodźcą być - młodzi Norwegowie biorą udział w specjalnym obozie.
Uchodźcą być - młodzi Norwegowie biorą udział w specjalnym obozie. Fot. YouTube

Norwegia, jedno z najbogatszych państw świata, cierpi na deficyt współczucia i empatii. Młodzi nie rozumieją uchodźców, dlatego powstał ten obóz. Obóz, w trakcie którego zrozumieją, co to znaczy uciekać przed wojną.

REKLAMA
– Jeśli o czymś czytasz, zapamiętujesz 20 proc. faktów. Jeśli tego doświadczysz, zapamiętujesz 80 proc. wydarzeń i pamiętasz je do końca życia – mówi Kenneth Johannsen, pomysłodawca Camp Refugee. Stworzone przez niego miejsce cieszy się dużą popularnością. Od piątku do niedzieli przebywają tam dzieci w wieku od 13 do 18 lat. Przez te kilka dni żyją jak uchodźcy. Nie tak daleko od tego miejsca prawdziwych uchodźców czeka deportacja.
logo
Fot. Screen / YouTube
Na "dzień dobry" uczestnicy obozu tracą zegarki i telefony. W 20-osobowych grupach stawią czoła przyrodzie i przekupnym strażnikom. Przemierzą kilometry, zaznając strachu, głodu i upokorzenia. "To piekło na ziemi" – skomentuje jeden.
Piekło, za które uważają to doświadczenie, gotuje im organizacja Refugee Norge. Cytowany Johannsen wraz z innymi chce uczyć tolerancji wobec odmienności. Stąd obóz, który od momentu otwarcia, odwiedziło ponad 80 tys. młodych Norwegów. I może to lepszy sposób, by coś zrozumieć, aniżeli rzucać się do wody, jak zrobiła to minister Sylvi Listhaug. Bez względu na intencje, stała się obiektem drwin.
źródło: thelocal.no