
John Kasich zrezygnował z ubiegania się o nominację Partii Republikańskiej w walce o fotel prezydenta USA. To daje Donaldowi Trumpowi niemal pewny start w wyborach i to właśnie on powalczy z najsilniejszą kandydatką Demokratów - Hillary Clinton.
REKLAMA
Jeszcze we wtorek Kasich przekonywał, że będzie walczył do końca. A przynajmniej tak długo, jak będzie to możliwe. Dziś już wiemy, że ostatni rywal Donalda Trumpa poddał się, oddając tym samym nominację ekscentrycznemu miliarderowi.
Dziś w Partii Republikańskiej mówi się o potrzebie zjednoczenia przeciw najważniejszej rywalce - Hillary Clinton. Tyle tylko, że Trump musi jeszcze poradzić sobie z licznymi głosami krytyki we własnych szeregach.
Wśród Demokratów najpewniejszym kandydatem do uzyskania nominacji jest właśnie była Sekretarz Stanu i żona byłego prezydenta USA, Billa Clintona. Hillary Clinton przekonała już do siebie 2179 delegatów, do uzyskania nominacji potrzeba 2383 głosów. Jej rywal Bernie Sanders zapowiada walkę do końca.
źródło: The Wall Street Journal
