
Poznańskie strażniczki miejskie Amanda Grużewska oraz Aleksandra Markowska w niedzielne popołudnie patrolowały brzeg Warty. Nagle podeszła do nich starsza kobieta z informacją, że w pobliskich zaroślach półnagi mężczyzna masturbuje się i zaczepia dzieci. Gdy strażniczki zweryfikowały zgłoszenie i ruszyły w kierunku mężczyzny, by go zatrzymać, ten zaczął uciekać.
- Doszło do absurdalnej sytuacji, bo ludzie zamiast nam pomóc, albo się śmiali, albo wręcz utrudniali nam pracę - przyznaje strażniczka. Jeden z mężczyzn obserwujących próbę zatrzymania, podszedł do strażniczki, chwycił ją za dłoń i agresywnie zapytał: „co wy mu, k..., robicie?!”. Czytaj więcej
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
