
"Trzymam w ręku szczepionkę, dokładnie taka, jaką możesz podarować dziecku w Nepalu" – w taki sposób Robert Lewandowski zachęca do tego, by wziąć udział w akcji UNICEF-u. "Jesteś gotów podjąć to wyzwanie? Zagraj ze mną w jednej drużynie i uratuj dziecko" – dodaje piłkarz.
REKLAMA
„Sorry, Lewy, ale strzeliłeś samobója. Testowanie tego badziewia na biednych dzieciach dla zysku korpo biznesu nazywasz pomocą?” „Żeby proponował zbiórkę na żywność, ciuchy, to jeszcze rozumiem, ale to G... ?”. „Strzelił samobója”. I tak dalej, i temu podobne. Zupełnie jakby grupa antyszczepionkowców przejęła konto facebookowe Roberta Lewandowskiego by używać go do promowania swoich teorii.
Większość komentujących dziwi się, jak kapitan reprezentacji Polski może stawać po jednej stronie barykady z wielkimi koncernami farmaceutycznymi. "Szczepionki zrujnowały życie mojemu synowi" – napisał jeden z nich. Jego dziecko choruje na autyzm, internauta obwinia o to właśnie koncerny farmaceutyczne i ich produkt.
"Nigdy nie stwierdzono żadnego, najmniejszego związku między autyzmem a szczepionkami. Nigdy. Zacznijmy od tego, że autyzm jest chorobą wrodzoną, jak, na wszystkie bóstwa, może być wywołany szczepionką? Naprawdę mi przykro, że Twój syn jest chory, ale zwalanie tego na jakieś powalone spiskowe teorie będzie tylko szkodziło" – odpowiedział jeden ze zwolenników szczepienia dzieci.
Takich komentarze jest jednak zdecydowanie mniej niż tych publikowanych przez antyszczepionkowców. Pisaliśmy w naTemat o szamanach i znachorach, jak widać w XXI wieku ich moce nie słabną i mają coraz więcej wyznawców.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
