
Tydzień temu prezydent Andrzej Duda pojechał z wizytą do Kanady. Odwiedził Toronto, wodospad Niagara i Ottawę. Spotkał się z kanadyjskimi biznesmenami, Polonią i premierem Justinem Trudeau. Politycy rozmawiali o lipcowym szczycie NATO, jednak gospodarz spotkania nie towarzyszył prezydentowi Dudzie w spotkaniu z reporterami. Sprawę opisują kanadyjskie media.
REKLAMA
Liberałowie z Kanady chcą wzmocnić wsparcie m.in. dla Polski, która jest kluczowym sojusznikiem w NATO. Jednak uwadze polityków nie umknęły opinie i komentarze dotyczące sytuacji politycznej w naszym kraju, która może mieć negatywny wpływ na współpracę z organizacjami międzynarodowymi.
Trudeau doszedł jednak do wniosku, że Polska jest zbyt istotna dla polityki światowej, żeby stosować na niej ostracyzm. Jak podaje kanadyjski serwis „Maclean’s”, który zgłosił się do Andrzeja Dudy z prośbą o udzielenie wywiadu, premier Kanady spotkał się z prezydentem Polski, jednak nie wziął udziału we wspólnej konferencji prasowej.
W odpowiedzi na prośbę o spotkanie, serwis otrzymał informację, że Andrzej Duda nie ma na nie czasu i prosi o przesłanie pytań mailem. Dziennikarze „Maclean’s” na odpowiedzi musieli czekać pięć dni.
Czy fakt, że wspólna konferencja premiera Kanady z prezydentem Polski nie odbyła się, świadczy jednak o negatywnym stosunku Justina Trudeau do polskiej polityki? A może Andrzej Duda na wspólną konferencję również nie miał czasu?
Jaki pisaliśmy w naTemat, wizyta Andrzeja Dudy w Kanadzie nie miała charakteru oficjalnego i organizowana była przez polską ambasadę w Ottawie. Dlatego Justin Trudeau nie przyjął naszego prezydenta w swojej siedzibie, ale w budynku parlamentu.
źródło: "Maclean's"
