Cierpiąca na depresję artystka zaginęła. Policji udało się ją na szczęście odnaleźć.
Cierpiąca na depresję artystka zaginęła. Policji udało się ją na szczęście odnaleźć. Fot. Screen / YouTube

Piosenkarka w niedzielę rano wyjechała rowerem na przejażdżkę i nie wróciła do domu. Media donosiły, że policja zakwalifikowała sprawę jako "zaginięcie/samobójstwo". 49-latka, ku radości fanów, jest już jednak bezpieczna.

REKLAMA
Ostatni raz w niedzielę Sinead O'Connor widziano na przedmieściach Chicago, a dokładnie w Wilmette. Miała na sobie płaszcz, skórzane spodnie i sweter z napisem "Ireland". O jej zniknięciu powiadomiła anonimowa osoba. Służby rozpoczęły poszukiwania z najgorszymi przeczuciami, ale ostatecznie zakończyły się one sukcesem.
Wielu zaniepokoił ostatnie wpisy wokalistki w mediach społęcznościowych. W listopadzie pisała przecież, że przedawkowała leki z powodu "szeregu przerażających zdrad". W ubiegłym tygodniu oznajmiła natomiast, że amerykański muzyk Arsenio Hall dostarczał zmarłemu niedawnoPrince’owi narkotyki. W niedzielę apelowała do syna, by stawił się w sądzie. Sinead O'Connor podejrzewano myśli samobójcze także dlatego, że od lat choruje ona na depresję.
źródło: "The Guardian"