Tu aż chce się pracować. Prezes Macrologic Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz zdradza tajemnicę sukcesów firmy w branży IT

Prezes zarządu Macrologic Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz
Prezes zarządu Macrologic Barbara Skrzecz-Mozdyniewicz Fot. M.Stanik
Co najmniej kilka rzeczy wyróżnia na rynku Macrologic i prezes firmy Barbarę Skrzecz-Mozdyniewicz. Ta absolwentka matematyki debiutowała w spółce na szeregowym stanowisku i doszła z niego do fotela prezesa. Polska firma IT obchodzi w tym roku 30. rocznicę istnienia. Zaczynała w czasach, gdy jedynymi komputerami były szafy liczące większe od człowieka. W firmie nadal są osoby, które to pamiętają, bo ponad 40 pracowników jest w Macrologic ponad 20 lat! Dodajmy, że kobieta na stanowisku szefa w firmie IT to też wyjątek w tej branży.


IT jest teraz najgorętszą branżą. Czy tę temperaturę odczuwa się, zarządzając spółką?

Dla przedsiębiorstw najgorszą sytuacją jest stagnacja na rynku. Tymczasem w naszej branży obserwujemy ciągłą zmianę. Stałym impulsem do tego jest nie tylko rozwój technologii, w tym przede wszystkim technologii informatycznych, ale także zmiany w sposobie czy zakresie działania naszych obecnych i potencjalnych klientów. Jest to dla nas doskonała motywacja, by nieustannie się rozwijać i wychodzić naprzeciw coraz to nowszym potrzebom rynku. Taka sytuacja to duże, ale bardzo ciekawe wyzwanie zarządcze.

Mówi Pani o zmieniających się klientach. Ale przecież przekonanie, że trzeba inwestować w IT nie jest w polskich firmach powszechne.

W Polsce istnieją dwie grupy klientów. Pierwsza już rozumie, że bez narzędzi informatycznych nie uda się im zwiększyć atrakcyjności swojej firmy. Druga patrzy na rozwiązania IT wyłącznie jak na koszty. Można tu jednak zauważyć pozytywny trend – coraz więcej klientów zaczyna rozumieć, że informatyka może pomóc im w biznesie: przyspieszyć rozwój przedsiębiorstwa oraz zwiększyć konkurencyjność.
Systemy IT mogą blokować rozwój przedsiębiorstwa?

Oczywiście, że tak. Przestarzałe systemy uniemożliwiają optymalizację procesów w firmie, a przez to ograniczają jej rozwój. Mogą stać się olbrzymim problemem dla przedsiębiorstw, które chcą na przykład uruchomić tworzenie nowych produktów. Z kolei dobrze dopasowane i nowoczesne IT pozwala firmom rozwijać się szybciej. Nie tylko w odniesieniu do podstawowej ich działalności, ale także w zakresie usprawnienia przepływu informacji oraz dostarczania danych niezbędnych do szybkich i trafnych decyzji biznesowych. Trudno jest bowiem efektywnie zarządzać spółką, jeśli na przykład informacje o rentowności otrzymuje się z miesięcznym opóźnieniem.


Kim są klienci Macrologic?

Wyróżniamy się na rynku tym, że mamy klientów z każdej branży: od instytucji publicznych po prywatne przedsiębiorstwa: zarówno usługowe, handlowe, jak i produkcyjne. Dzięki temu nie jesteśmy uzależnieni od żadnej z branż i nie odczuwamy skutków wahań inwestycyjnych w konkretnych sektorach. Zwykle jest przecież tak, że jeśli jedna branża przeżywa gorszy okres, to w tym samym czasie inna rozkwita.

Jednocześnie musicie znać się na wszystkim. To wykonalne?

Każda firma, niezależnie od branży, musi prowadzić lub mieć prowadzoną księgowość czy kadry i płace. I w każdej firmie to wygląda podobnie, bo opiera się na tych samych przepisach prawa. A zatem funkcjonalność systemów informatycznych jest tu podobna we wszystkich firmach.

Największe różnice dotyczą specyfiki działania poszczególnych przedsiębiorstw. Inaczej musimy rozmawiać z klientem, który np. produkuje kosmetyki, a inaczej z tym, który np. zajmuje się handlem żywnością. Mamy bardzo elastyczny produkt oraz konsultantów z doświadczeniem w projektach dla klientów z różnych branż. To pozwala nam odpowiadać na potrzeby firm o różnej specyfice.

Branża informatyczna jest także silnie konkurencyjna. I to na globalnym poziomie. Rywalizować musicie ze światowymi firmami.

Naszą przewagą jest bardzo dobra znajomość polskiego rynku, osadzenie w lokalnym otoczeniu gospodarczym i prawnym. Biznes w Polsce jest nadal zarządzany inaczej niż np. biznes w krajach Europy Zachodniej. Nasi międzynarodowi konkurenci często mają problem, żeby to zrozumieć. My łatwo znajdujemy wspólny język z polskim przedsiębiorcą.

Bo?

Wiele polskich spółek jest zarządzanych w sposób intuicyjny i rodzinny. Tymczasem firmy na Zachodzie zbudowane są już na uporządkowanych strukturach i działają w oparciu o procesy. Wprowadzenie takiego modelu zarządzania to wciąż wyzwanie przed wieloma przedsiębiorstwami w Polsce. Wiemy o tym, doskonale to rozumiemy i pomagamy naszym klientom w przybliżaniu ich do działania według najlepszych wzorców, a przez to w lepszym zarządzaniu ich organizacjami.

A w jaki sposób jest zarządzany Macrologic?

Przykład Macrologic pokazuje, że można z małego biznesu założonego przez trzech kolegów ze studiów stać się dużą organizacją nowocześnie zarządzaną. Sposób działania naszej firmy najpierw był oparty na bliskich relacjach wszystkich pracowników. Później, w miarę rozrastania się spółki, właściciele doszli do wniosku, że efektywny biznes wymaga, aby przejęli oni funkcje nadzorcze, natomiast zarządzanie operacyjne należy powierzyć menedżerom. To była bardzo dobra decyzja, która istotnie wpłynęła na rozwój firmy: obecnie zatrudniamy 300 pracowników, mamy 14 jednostek terenowych w całej Polsce. Biznesy z taką historią są wartością polskiego rynku, ponieważ ich właściciele wiążą się z nimi emocjonalnie i dbają o nie w szczególny sposób. Jednak przykład naszej spółki pokazuje, że w takim biznesie ważna jest dokonana w odpowiednim momencie zmiana sposobu zarządzania, aby nie zahamować rozwoju firmy.

Przez 30 lat musieliście się w Macrologic wielokrotnie zmieniać.

Zmieniała się nazwa, zmieniał się produkt, zmieniały się usługi. Na początku jedynie produkowaliśmy oprogramowanie i uruchamialiśmy je u naszych klientów, z czasem staliśmy się dla nich także doradcami w biznesie. Zmieniamy się, bo zmieniają się potrzeby naszych klientów, a my chcemy w pełni na nie odpowiadać.

Potoczne wyobrażenie o firmie IT to spółka zatrudniająca informatyków, którzy piszą kod.


Część naszych pracowników rzeczywiście tak pracuje. Ale nawet oni muszą mieć kontakt z klientem. Tylko tak mogą sprawdzić, czy to, co tworzą, jest odpowiedzią na potrzeby biznesu. W rekrutacji do naszej firmy główny nacisk kładziemy na komunikację i pracę w zespole. Na drugim miejscu wymagamy umiejętności analizy danych i wyciągania wniosków. Oczywiście u kandydatów szukamy też otwartych umysłów i kreatywności, a nie tylko podążania sprawdzonymi ścieżkami, bo to ma szansę przełożyć się na nowe pomysły do produktu czy usług.

Rekordowe wyniki. Pani jest w Macrologic od 19 lat.

Nie tylko ja jestem tu tak długo. Połowa naszych pracowników jest z nami dłużej niż 14 lat, a około 40 osób pracuje w Macrologic ponad 20 lat. Ja swoją karierę zawodową zaczynałam na stanowisku konsultanta. Potem zarządzałam projektem wdrożeniowym i zespołem projektowym, następnie byłam dyrektorem działu usług, a dalej również dyrektorem finansowym. Później wybrano mnie na członka zarządu, a od czterech lat jestem prezesem spółki. Mój przykład pokazuje, że Macrologic daje pracownikom bardzo duże możliwości rozwoju. Dlatego też wielu z nich zostaje z nami aż tyle lat. Nie bez znaczenia jest tu także sposób zarządzania firmą i atmosfera panującą w naszej spółce.

Tak niska rotacja to jednocześnie groźba stagnacji i stania się takim starym przedsiębiorstwem, w którym pracuje się całe życie.

Dlatego stale poszukujemy równowagi. Zapraszamy do nas również młode osoby, bo to odświeża zespół. Nowi pracownicy to także nowe pomysły. Zgadzam się z tym, że brak rotacji i zmian kadrowych rodzi duże ryzyko stagnacji. A świeże umysły są potrzebne w każdej firmie.

Czy wierzy Pani, że można liczbami opisać każdy proces w firmie?


Zarządzanie to takie zadanie z treścią, w którym stale pojawiają się kolejne dane. Jednak bez miękkich kompetencji, w tym także empatii, nie da się podejmować dobrych decyzji. Ważny jest tu kontakt z pracownikami, wzajemne zaufanie czy dbałość o relacje zarówno między pracownikami, jak i o te z klientami. Połącznie tego z generowanymi przez firmę liczbami daje dobre efekty w zarządzaniu.
W IT ważni są ludzie czy komputery?

Najcenniejszym zasobem w firmie są ludzie. I nie można ich oceniać po linijkach kodu. Uważam, że moją rolą, wpisaną w zarządzanie, jest także dbanie o to, aby pracownicy widzieli sens tego, co robią w Macrologic. Staramy się, aby praca u nas była dla naszych pracowników ciągłym wyzwaniem, które ich motywuje i powoduje, że po prostu „chce im się” tu pracować.

Macie 30 lat. Gdzie Pani widzi Macrologic za kolejnych 10?

Mamy ambitny plan, aby nasza spółka znalazła się w pierwszej trójce dostawców oprogramowania do zarządzania w Polsce.

Jak Wam się układa biznes z sektorem publicznym?

Nasze rozwiązania mogą być wykorzystywane zarówno w firmach prywatnych, jak i w instytucjach państwowych. Jednak dużo częściej rozmawiamy z przedsiębiorstwami niż z instytucjami publicznymi. Większość naszych przychodów pochodzi z sektora prywatnego, a jedynie 7 proc. z przetargów publicznych.

Niewiele jest firm IT, które mają zarząd składający się w 2/3 z kobiet.


Pomimo tego, że jesteśmy firmą technologiczną, u nas nie tylko w zarządzie są kobiety. Poziom niżej, w kierownictwie, udział kobiet wynosi ok. 50%.

To przypadek, a może świadoma polityka?

Wybieramy zawsze te osoby, które uważamy za najlepsze do pełnienia poszczególnych ról i realizacji zadań. Stawiamy na kompetencje. Okazuje się, że kobiety często wygrywają.

Dlaczego w innych firmach przegrywają?

Ciągle jeszcze, niestety, kobiety są często postrzegane jako osoby, które nie mogą poświęcać odpowiednio dużo czasu na pracę zawodową. Dlatego też w niektórych firmach, jeśli kobieta i mężczyzna mają te same kompetencje, to wybierany jest mężczyzna.

Nasze doświadczenia pokazują coś zupełnie innego. Kobiety wracają do nas po urlopach macierzyńskich, są świetnie zorganizowane i potrafią doskonale zaplanować czas.

W Macrologic przeszła Pani drogę z dołu na samą górę. Jakiej rady udzieliłaby Pani tym, którzy chcieliby odbyć taką wspinaczkę?

Najważniejsza jest umiejętność komunikacji z przełożonymi i współpracownikami. Trzeba w sposób otwarty mówić im o tym, co się nam w pracy podoba, a co nie. Doradzam otwartość i kreatywność, zgłaszanie własnych inicjatyw i pomysłów. Przyjęcie założenia, że jesteśmy tylko trybikiem w całej firmowej machinie nigdzie nas nie zaprowadzi. Bardzo ważna jest również dbałość o własny rozwój zawodowy: pogłębianie wiedzy, zdobywanie nowych umiejętności. Przydaje się też szczęście.

Szczęście? Element nieobecny w rachunku matematycznym, ale w życiu mający swoje znaczenie.

Oczywiście. Ważne jest przecież, aby znaleźć się w życiu w odpowiednim miejscu i czasie.

Jak będziecie świętować 30. urodziny?

Przy okazji 30. rocznicy naszej działalności zmieniamy identyfikację wizualną naszej firmy. W tym roku przedstawimy również nowy produkt, który będzie opierał się na nowej koncepcji zarządzania. Będzie to pierwszy taki polski system klasy ERP. A świętować będziemy jesienią, podczas gal, wspólnie zarówno z naszymi z klientami, jak i pracownikami.

Czy ma Pani trochę wolnego czasu?

Sądzę, że mam odpowiednio dużo czasu na życie prywatne.

To jest oczywiste?

Tak. Oczywiście, gdy się jest prezesem, to trudno w taki bardzo wyraźny sposób podzielić życie na część zawodową i prywatną. Ważne jednak, żeby swoim czasem gospodarować jak najlepiej i poświęcać go nie tylko na życie zawodowe. Jeśli się lubi swoją pracę, to nie traktuje się jej jak obowiązku, tylko jak przyjemność. Chce się tam przebywać i chce się o tym myśleć.

W historii polskiego kapitalizmu mieliśmy okres, w którym uważało się, że należy pracować bez przerwy.

Technologia sprawiła, że dziś nie trzeba być w biurze, by mieć ze wszystkimi kontakt. To znacząco ułatwia organizację pracy. A poza tym praca non stop nie może być w pełni efektywna. Oczywiste jest, że czasem potrzebne są okresowe „sprężenia się”, ale należy pamiętać, że nie wolno ich zamienić w regułę. Ważne, aby zachowywać równowagę pomiędzy życiem osobistym i zawodowym. I tej zasady staramy się przestrzegać w naszej firmie.

Tekst pierwotnie ukazał się w serwisie InnPoland.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Orędzie Grodzkiego może zadziwić widzów TVP. I okazuje się, że Kurski nie ma tu nic do gadania
O TYM SIĘ MÓWI 0 0TVP już szuka haków na Grodzkiego? Prześwietlono jego zeznanie majątkowe
Volvo 0 0Chcesz tanio kupić nowy samochód? To najlepszy moment. Zobacz, co wymyśliło Volvo
dad:HERO 0 06 rzeczy, które musisz ustalić, zanim zdecydujecie się na dziecko. Od tego zależy wasz związek
Leroy Merlin 0 0Glamour, a może... pustynny? Najnowsze ekscytujące trendy w urządzaniu wnętrz
WYWIAD 0 0"To dlatego powiedziałam wow". Piekarska zdradza, o czym rozmawiała z Kaczyńskim
0 0"Kobietom należą się te pieniądze". Opozycja przeszła do działania w Senacie
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc

MOTO

POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"