Mara Teresa Rivera miała spędzić w salwadorskim więzieniu 40 lat za poronienie. Wyszła po 4 latach.
Mara Teresa Rivera miała spędzić w salwadorskim więzieniu 40 lat za poronienie. Wyszła po 4 latach. fot. Amnesty International

– To zwycięstwo praw człowieka – tak Amnesty International komentuje zwolnienie z więzienia Marii Teresy Rivery, 33-letniej obywatelki Salwadoru, która 4 lata temu trafiła do więzienia za poronienie. Miała spędzić za kratami 40 lat.

REKLAMA
Salwador to jedno z kilku państw na świecie, gdzie obowiązuje totalny zakaz aborcji - bez względu na okoliczności.
40 lat więzienia to w Salwadorze najwyższy wymiar kary dla kobiety za poronienie. 17-latka ze zdjęcia poniżej usłyszała wyrok 30 lat pozbawienia wolności.
Co zrobiła? Gdy była w ciąży i poczuła bóle, pojechała z rodziną do szpitala. Poroniła, a w szpitalu usłyszała, że istnieje podejrzenie dokonanej aborcji, natychmiast wezwano prokuratora. Kobieta spędziła w więzieniu 4 lata. "Tak może być wkrótce w Polsce" – komentowano na Twitterze w nawiązaniu do projektu totalnego zakazu przerywania ciąży w Polsce.
– Wypuszczenie z więzienia Marii Teresy Rivery powinno być katalizatorem zmian w Salwadorze, gdzie dziesiątki kobiet są zamykane za kratkami z powodu absurdalnego prawa antyaborcyjnego, które prowadzi jedynie do zagrożenia życia kobiet i dziewcząt – skomentowała Erika Guevara-Rosas, amerykańska dyrektorka Amnesty International.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl