
W sieci krąży oferta pracy dla rehabilitanta. Żeby spędzić pół roku w bajecznej scenerii, wystarczy polecieć na Karaiby i przez pół roku pomagać w rehabilitacji młodej kobiety, która złamała nogę.
Zoe Schaffer-Jannett wraz ze swoim chłopakiem Jerome Tronet mieszkają na Karaibach. Oboje są instruktorami kitesurfiingu, z tym, że przez najbliższych kilka miesięcy Zoe nie tylko nie będzie fruwać nad falami, ale nawet chodzić. Miała wypadek, spadła z trzech metrów i złamała kość udową. Lekarze wstawili jej w nogę trzy gwoździe i kość się zrasta, ale potrzeba kilku miesięcznej intensywnej rehabilitacji, a kobieta nie ma ubezpieczenia. Nie stać ich na to, żeby instruktorka mogła odzyskiwać zdrowie w jednej ze specjalistycznych klinik.
Oboje z Jerome wpadli na pomysł, żeby samemu zatrudnić rehabilitanta lub fizjoterapeutę. W zamian za pracę oferują darmowy przelot na Karaiby, wyżywienie i zakwaterowanie. W kontrakcie zawarte też są wycieczki na okoliczne wyspy oraz darmowe lekcje kitesurfingu. Co więcej, można przyjechać z osobą towarzyszącą, więc kilkumiesięczny pobyt na Karaibach nie będzie wiązał się z koniecznością wypłaty rozłąkowego.
