Bramki na autostradzie A1 między Toruniem a Gdańskiem będą w tym roku zamknięte. Trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami podróży i gigantycznymi korkami.
Bramki na autostradzie A1 między Toruniem a Gdańskiem będą w tym roku zamknięte. Trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami podróży i gigantycznymi korkami. Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Bramki na autostradzie A1 z Torunia do Gdańska były otwarte w czasie weekendów przez ostatnie dwa lata. Wcześniej kierowcy skarżyli się na koszmarne korki przy wyjazdach z autostrady. Rząd PiS znów zamknie wyjazdy. Korki nie zniknęły, za to przybędzie pieniędzy w budżecie

REKLAMA
Informację o tym, że bramki znów zostaną zamknięte podaje Gazeta Wyborcza. Zdaniem dziennikarzy decyzja o podniesieniu szlabanów nie skróciła czasu, jaki trzeba poświęcić na przejazd nad morze, bo kierowcy utykali w korkach dalej, na drogach prowadzących do nadmorskich miejscowości. Wcześniej, gdy pobierano opłaty za przejazd, kierowcy stali w wielokilometrowych korkach.
Przede wszystkim jednak chodzi o pieniądze. W 2014 roku straty z tytułu bezpłatnego przejazdu wynosiły około 20 mln złotych. W zeszłym roku było to już około 50 mln. Rząd Beaty Szydło, który tylko na obsługę programu 500+ potrzebuje miliardów złotych nie chce dłużej fundować kierowcom darmowego przejazdu z Torunia do Gdańska. W tym roku we wszystkie wakacyjne weekendy znów będą pobierane opłaty za przejazd A1
Należy przygotować się na to, że korki będą gigantyczne. W tym roku spodziewany jest większy ruch turystyczny nad polskim morzem. Tomasz Molga pisał w naTemat, że na skutek zagrożenia terroryzmem polscy turyści wybierają wakacje nad Bałtykiem. Właściciele pensjonatów podnoszą ceny noclegów, a rząd przywraca opłaty za przejazd autostradą.

źródło: Gazeta Wyborcza