
Barbara Wesel, publicystka „Deutsche Welle”, stwierdza, że wchodząc do UE Polska wiedziała na co się pisze. A na pewno powinna wiedzieć, więc dziś, mówiąc o suwerenności, PiS strzela sobie w kolano, a premier Beata Szydło, jak pisze dziennikarka, zwyczajnie używa „głupich argumentów”.
REKLAMA
Jeśli Warszawie nie podobają się „podstawowe wartości europejskie”, może pożegnać się z UE, komentuje Wesel. Nie może być tak, że PiS testuje cierpliwość Komisji Europejskiej, która bardzo długo łagodnie obchodziła się z Polską. Bruksela, przekonuje dziennikarka, nie umiała „pokazać zębów” i egzekwować prawa Wspólnoty. Dziennikarka, jak wielu przed nią, krytykuje działania rządu PiS, łamiące podstawy demokracji. „[Skoro PiS] chce, by sąd konstytucyjny działał tylko w myśl partyjnych interesów, to gabinet nie kieruje państwem demokratycznym, a despotycznym" – zaznacza.
W tekście publicystki pojawia się sugestia, że premier Beata Szydło mydli oczy, mówiąc o przygotowywanym kompromisie ws. Trybunału Konstytucyjnego. Tak naprawdę „wywieszanie białej flagi” jest podstępem, nieudolnie zresztą krytym. Premier dała jasny wyraz tego, co rzeczywiście myśli. Argument, że Unia oszukała Polskę uruchamiając procedurę praworządności - pisze - jest „najgłupszym” ze wszystkich idiotycznych. Wesel grzmi: Unia to nie kasjer państw z autokratycznymi zapędami.
Na koniec dziennikarka daje radę rządowi PiS, że skoro ten nie chce przestrzegać zasad Unii Europejskiej, to Polska może wyjść z UE. "Władze w Warszawie (...) mogą taką decyzję podjąć" – kwituje.
źródło: dziennik.pl
