Małgorzata Kalicińska ma podobne zdanie o Polkach, które korzystają z 500+, co prof. Zbigniew Mikołejko.
Małgorzata Kalicińska ma podobne zdanie o Polkach, które korzystają z 500+, co prof. Zbigniew Mikołejko. Fot. za Facebook.com/Małgorzata-Kalicińska

Znany filozof prof. Zbigniew Mikołejko powiedział, że Polki sprzedały się za 500 złotych. By je dostać, "wstąpiły do armii Kaczyńskiego". Małgorzata Kalicińska, autorka m.in. "Domu nad rozlewiskiem", przyznała rację naukowcowi.

REKLAMA
"Jeśli kobieta z 500 ma w nosie wolność i demokrację, to racja, że się to krytykuje" – komentuje wypowiedź profesora pisarka. Jej zdaniem, PiS-owskie wsparcie było lepem, panie, które zdecydowały się z niego skorzystać, w zamian bez żalu oddały wolność. "A nie?" – stwierdza Kalicińska.
logo
Fot. Facebook.com/Małgorzata-Kalicińska
Przypomnijmy, prof. Mikołejko brutalnie odniósł się do działań rządu w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Nie miał wątpliwość, że Polski zostały przekupione. To dzięki nim PiS będzie jeszcze trochę trwał.
Kalicińska natomiast nie ukrywa poparcia dla opozycji i KOD. "Mamy do czynienia z wielką i niezwykle skuteczną machiną do wprowadzania „zwyczajnego Kowalskiego” w stan totalnej wiary i uniżenia w to, co głosi partia obecnie rządząca" – to fragment jej tekstu dla StudiaOpinii.pl z lutego tego roku. Podobnie wypowiada się za pośrednictwem swojego bloga. Ostatnio pisała właśnie na temat 500+.
Małgorzata Kalicińska, blog

Rząd wyciągnął rękę z pięcioma stówami do tych, którzy od lat dziwują się tym, którzy mają czas na marsze, wczasy w Chorwacji, mają na drogi rower z koszyczkiem, kupują „ekologiczne” mydełko za 15 PLN z kwiatkiem w środku, buty za 2000 złotych i nijak nie rozumieją, jak można takiego rządu – co daje – nie lubić?