Polska zremisowała dziś w Krakowie z reprezentacją Litwy 0:0
Polska zremisowała dziś w Krakowie z reprezentacją Litwy 0:0 Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Po stosunkowo bezbarwnej pierwszej połowie, w której nie padł ani jeden celny strzał na bramkę Litwinów Polacy w drugiej połowie pokazali, że jednak awans na Euro nie był przypadkowy. Przez kilkanaście minut prawie nie schodzili z połowy gości.

REKLAMA
Kilka razy zabrakło szczęścia. A to Kuba Błaszczykowski trafił w słupek, a to obrońca w ostatniej dosłownie chwili zablokował strzał. Ale mimo tego, że wynik nie zachwyca, to sama gra zawodników Adama Nawałki w drugiej połowie mogła się podobać. Akcje były rozgrywane w niezłym tempie, pomysłowo, widać było wielką determinację piłkarzy którzy bardzo starali się wygrać dzisiejsze spotkanie i zatrzeć trochę złe wspomnienia po przegranym meczu z Holandią.
Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, choć przez chwilę w Krakowie publiczność szalała po tym, jak po strzale Milika piłka wpadła do siatki. Sędzia jednak gola nie uznał, dopatrzył się wcześniej, że Peszko faulował litewskiego obrońcę.
Ostatni sprawdzian przed Euro za nami, następny mecz kadra rozegra już we Francji 12 czerwca z reprezentacją Irlandii Północnej

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl