Jednym z dzisiejszych gości Tomasza Lisa był Aleksander Smolar.
Jednym z dzisiejszych gości Tomasza Lisa był Aleksander Smolar. screen z programu "Tomasz Lis"

– Posługujemy się językiem Jarosława Kaczyńskiego – twierdzi Aleksander Smolar. – Jeśli nazywa nas rebelią, to jesteśmy rebeliantami. Gdy mówi o gorszym sorcie, to podchwytujemy te słowa. Jarosław Kaczyński opowiada nam Polskę i ma tego świadomość. Nie jest wielkim politykiem, jest pisarzem. Taki polski Homer – dodaje prezes Fundacji Batorego.

REKLAMA

Dziś gościem w programie Tomasza Lisa był prezes fundacji Stefana Batorego Aleksander Smolar. Panowie rozmawiali głównie o Jarosławie Kaczyńskim i jego stosunku do Unii Europejskiej. Zdaniem Smolara, Kaczyński sam jeszcze nie wiem, czy chce iść z UE na zwarcie, czy nie.

Jednocześnie Aleksander Smolar zwrócił uwagę na to, jak bardzo polityka PiS nie pasuje do idei zjednoczonej Europy. Unia to zbiór państw, które muszą ze sobą rozmawiać i wypracowywać różne kompromisy. Tymczasem Kaczyński definiuje słowo „suwerenność” w sposób nie dający szans na dyskusję. Suwerenność oznacza dla niego nie mniej nie więcej, że „nikt mi nie podskoczy, ma być tak jak ja chcę”.

Co będzie dalej z Polską w UE zdaniem Aleksandra Smolara? Wiele zależy od tego, czy Wielka Brytania opowie się za wyjściem ze wspólnoty. Jeśli dojdzie do Brexitu, sytuacja Polski będzie fatalna. Stracimy naszego głównego partnera. My sami z UE nie powinniśmy w ocenie Smolara wychodzić. Bo zbyt wiele byśmy na tym stracili.

Prezes Fundacji Batorego spodziewa się, że w ciągu najbliższych 10-15 lat kryzys i zamieszanie w Europie się uspokoi. Przypuszcza, że może dojść do dalszego zacieśniania więzów między Francją i Niemcami. Smolar twierdzi, że jeśli Francuzi udowodnią, że potrafią radzić sobie z kryzysem, to może dość do federalizacji między Francją i Niemcami.