Beata Szydło mówi o dramacie pielęgniarek, ale od chwili rozpoczęcia strajku, nie spotkała się z nimi.
Beata Szydło mówi o dramacie pielęgniarek, ale od chwili rozpoczęcia strajku, nie spotkała się z nimi. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Od 24 maja trwa strajk pielęgniarek z Centrum Zdrowia Dziecka. Beata Szydło mówi dziś, że chce dla nich jak najlepiej, dotąd jednak się do nich nie pofatygowała. Elżbieta Witek, minister w jej rządzie, tłumaczy: "Gdyby miała spotykać się z każdym, nie starczyłoby doby". Czyżby?

REKLAMA

W zakładce "Wydarzenia" na oficjalnej stronie prezes Rady Ministrów znajdują się informacje o spotkaniach, które miały lub będą miały miejsce. Dwa dni po tym, jak strajk w CZD się rozpoczął, Szydło złożyła życzenia matkom. 28 maja widziała się z weteranami, 30-go przywitała sekretarza generalnego NATO. Dla pielęgniarek nie miała nawet 15 minut.

Co Szydło robiła przez pierwsze dwa tygodnie strajku pielęgniarek?
Co Szydło robiła przez pierwsze dwa tygodnie strajku pielęgniarek? Fot. Screen z premier.gov.pl

Głos w sprawie strajku premier po raz pierwszy zabrała 31 maja. Wtedy też gratulowała piłkarzom ręcznym sukcesu w Lidze Mistrzów. Od 2 czerwca zdaje się być równie zajęta - a to spotkanie z przedstawicielką UE, potem Dzień Dziecka, w międzyczasie jeszcze pochwała programu Mieszkania Plus.

8 czerwca w Sejmie rzucała oskarżenia pod adresem PO-PSL, że ich rządu nie obchodził los strajkujących. Mówiła o ich dramacie, z mównicy pouczając politycznych przeciwników. – Być może was to śmieszy, ale jeżeli bierzecie poważnie swój mandat, to zastanówcie się, czy los polskich pielęgniarek należy podporządkowywać waszym zabawom – grzmiała.