"Gazeta Finansowa": Szukają haków na prezesa TVP.
"Gazeta Finansowa": Szukają haków na prezesa TVP. Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta

Nawet milion złotych. Tyle oferować mają agencje PR za materiały kompromitujące prezesa TVP. Tak przynajmniej twierdzi "Gazeta Finansowa" i przekonuje, że Jacek Kurski dla wielu stanowi zagrożenie.

REKLAMA
"Zlecenie na Kurskiego" – brzmi tytuł artykułu, który pojawił się w serwisie gf24.pl. Teresa Kozerska zaznacza, że szef telewizji publicznej to wróg nr 1 polskich PR-owców. Jak twierdzi, są gotowi zapłacić sporo, byle tylko się go pozbyć. "Haków" szukają m.in. firmy producenckie renegocjujące kontrakty z TVP.
Tvp.info zainteresowało się tematem i zrobiło z niego ważniejszy news dnia. Redakcja poprosiła też o wypowiedź cel "ataków". – Spodziewałem się, że jak zacznie się polityka odbudowy znaczenia Telewizji Polskiej, to nie będzie to w smak wielu środowiskom. Do tej pory TVP była strefą zaprogramowanego zaniedbania – powiedział. Pytanie o to, czym w takim razie jest teraz, niestety nie padło.
To, że Jacek Kurski stanowi zagrożeni, jest faktem. Tyle, że dla miejsca którym zarządza i dla widzów, którym Telewizja Publiczna dostarcza partyjnej propagandy. Dobra mina do złej gry nie ratuje oglądalności, o czym kilkakrotnie pisaliśmy. Prezes nie jest w stanie zamknąć ust znikającym widzom, ani byłym pracownikom czy agencjom badawczym.
źródło: tvp.info