
Prawda o katastrofie musi być częścią odbudowy moralnego porządku w ojczyźnie – stwierdził w piątek, podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wymienił lokalizacje długo wyczekiwanych pomników.
REKLAMA
W piątek odbyły się obchody 74. już miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Minęło tyle miesięcy, a w Warszawie wciąż nie ma solidnego pomnika. Ale będzie. – Częścią odbudowy godności, odbudowy siły, moralnego porządku w naszej ojczyźnie musi być prawda o katastrofie smoleńskiej i musi być uczczenie jej ofiar – wyjaśnił Jarosław Kaczyński podczas przemówienia na Krakowskim Przedmieściu.
Prezes Kaczyński zdradził, że w planach jest wzniesienie dwóch pomników upamiętniających katastrofę. – Wierzę w to głęboko, tu, między "domem bez kantów" i Hotelem Europejskim, stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego, tu zaraz za Pałacem, gdzieś obok kościoła seminaryjnego, stanie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej – uspokoił zebranych pod Pałacem Prezydenckim.
Wygląda na to, że PiS wie na pewno, że pomnik smoleński nie może powstać w "najlepszym" miejscu. Zaraz po wygranej w wyborach prezydenckich o monumencie mówił Andrzej Duda, wtedy jeszcze prezydent elekt. – Uważam, że ten pomnik upamiętniający ofiary tragedii smoleńskiej, powinien stanąć w miejscu, które jest symbolem dla Polaków. Symbolem tamtej tragedii, tamtego zdarzenia, tych dni, które nastąpiły później. Czyli powinien stanąć na Krakowskim Przedmieściu, koło Pałacu Prezydenckiego – powiedział Duda w zeszłym roku.
źródło: TVN 24
