
Tony Visconti, wieloletni producent Davida Bowie zasugerował ostatnio, że głos Adele na nagraniach jest poprawiony komputerowo. Jego zdaniem jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dopuszczono się manipulacji. Takiej odpowiedzi artystki chyba mało kto się spodziewał.
REKLAMA
Adele odpowiedziała mu w kilku niewybrednych słowa. – Niektórzy fiu...głowi sugerują, że to nie mój głos jest na płycie – komentowała artystka. – Odpowiadam im: ssijcie mojego ku...a – mówiła Adele ze sceny.
Tony Visconti był producentem Davida Bovie, wkrótce ma zostać jurorem programu talent show pod tytułem „Gwiazdy Gitary”. Na muzyce się zna jak mało kto i często pozwala sobie na ocenę czyjejś twórczości. Tak było w przypadku Adele. Zdaniem Viscontiego piosenkarka ma świetny głos, jednak na płytach jest dodatkowo poprawiany. Najwyraźniej poruszył tymi słowami nie tylko fanów artystki ale i ją samą.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
